Gęsior: Biegaliśmy ile sił

- Wydawało się, że przewaga dwóch bramek, z którą wychodziliśmy na drugą połowę wystarczą, by odnieść zwycięstwo. Jednak co zrobić, nie wyszło - stwierdził po meczu w Płocku Dariusz Gęsior.

Pomocnik "Nafciarzy" był jednym z bohaterów sobotniego spotkania z Wisłą Kraków. Strzelił dwie bramki, (z czego jedną z powodzeniem można nazwać "eurogolem"), dzięki czemu ekipa z Płocka urwała punkty mistrzom Polski.

Reklama

- Zaprezentowaliśmy się korzystniej niż we wcześniejszych spotkaniach, ponieważ podopieczni Henryka Kasperczaka grają otwarty futbol. Z takimi drużynami walczy się zdecydowanie lepiej niż na przykład z Górnikiem Łęczna, który broni się całym zespołem. W ciągu ostatnich trzydziestu minut robiliśmy naprawdę wszystko, aby utrzymać prowadzenie. Biegaliśmy ile sił, ale mimo to nie udało się wygrać, dlatego nie jesteśmy do końca zadowoleni - wyjaśnił na łamach "PS" Dariusz Gęsior.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Gęsior

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama