Gerrard zostaje na Anfield

Pomocnik reprezentacji Anglii Steven Gerrard zostaje w Liverpool FC. Spekulacje, według których miał przenieść się do Chelsea Londyn, okazały się nieprawdziwe.

"Steven Gerrard wiąże swoją przyszłość z "The Reds". Zawodnik nie odchodzi z Anfield Road" - czytamy w specjalnym oświadczeniu wydanym przez klub.

Reklama

"Ta wiadomość to wielka ulga dla wszystkich fanów Liverpoolu, którzy bali się o to, gdzie będzie grał ich kapitan - czytamy dalej.

Po zakończeniu minionego sezonu media podały, że Garrardem bardzo zainteresowany jest właściciel Chelsea Roman Abramowicz.

- Po raz pierwszy w mojej karierze myślałem o zmianie klubu, ale po powrocie z Euro 2004 i przemyśleniu sprawy razem z rodziną postanowiłem nie zmieniać miejsca pracy. Kocham ten klub i jego fanów i to był główny powód mojego pozostania - stwierdził pomocnik.

Pozostanie Gerrarda na Anfield Road to dobra wiadomość dla Rafaela Beniteza, nowego szkoleniowca "The Reds", podobnie jak i to, że chęć pozostania w klubie wyraził Milan Baros. - Gerard Houllier (poprzedni trener Liverpool FC - przyp. red.) niezbyt często korzystał z moich usług, dlatego wydawało mi się, że jedynym rozsądnym wyjściem będzie opuszczenie w lecie tego klubu - powiedział na internetowej stronie klubie najlepszy strzelec reprezentacji Czech na Euro 2004.

- Byłem bardzo niezadowolony z tego faktu i uważałem to za niesprawiedliwość. Jednak po przyjściu nowego trenera sytuacja się zmieniła. Teraz każdy zawodnik zaczyna od zera i każdy ma równe szanse, aby grać - dodał.

INTERIA.PL/AP
Dowiedz się więcej na temat: Gerrard

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje