Franz nie wpada w panikę

W czterech kolejnych meczach reprezentacja Polski nie zdobyła bramki. W dwóch ostatnich spotkaniach "Biało-czerowoni" nie zdobyli gola, a sami stracili dziewięć. Mimo to trener kadry Franciszek Smuda nie wpada w panikę. - Nie poddam się. Na dziś takie zespoły, jak Hiszpania czy Kamerun, są dla nas za silne - stwierdził po szczecińskim blamażu.

- Gdybyśmy mieli takich wybitnych piłkarzy, jak Kamerun, mógłbym powiedzieć o którymś z nich, że zagrał słabiej w meczu - powiedział Smuda. - My mamy takich graczy, jakich mamy, i trzeba im pomagać, a nie oceniać indywidualnie, kto grał słabo. Piłkarze Kamerunu pokazali ponadprzeciętne umiejętności na tle naszych. Potrafili się zastawić, wygrywać pojedynki jeden na jednego, strzelić. - Takich indywidualnych umiejętności brakuje naszym zawodnikom, a one decydują o zwycięstwie. Prawdą jest jednak, że obrońcy popełnili indywidualne błędy i to po nich padły bramki. Ktoś mi powie na to, że powinienem wymienić obrońców na innych. Ale ja pytam: na jakich? Mimo kolejnej porażki, nie załamuję się, nie wpadam w panikę i nie poddam się. Na dziś takie zespoły, jak Hiszpania czy Kamerun, są dla nas za silne.

Reklama

- Zagraliśmy bardzo dobry mecz, mieliśmy dużo okazji do strzelenia goli, z których trzy wykorzystaliśmy - ocenił tymczasowy trener Kamerunu, Jacques Songo'o . - Moi piłkarze dziś naprawdę dali z siebie wszystko. Mieliśmy pewne kłopoty z kontuzjami w zespole, ale ci, którzy zagrali, podeszli poważnie do meczu i pokazali się z jak najlepszej strony. Mogliśmy strzelić jeszcze więcej goli, ale przy takim rezultacie trudno obrażać się na zawodników, że nie wykorzystali wszystkich okazji. To jest tylko futbol. Najważniejsze, że wygraliśmy, drużyna zagrała na luzie i teraz śmiało możemy zapomnieć o minionych porażkach i patrzeć w przyszłość.

- Atmosfera na stadionie była niesamowita - przyznał bohater spotkania, Samuel Eto'o. - Nie czuło się, że to mecz towarzyski, tylko jakieś bardzo ważne spotkanie. Dziękuję polskim kibicom za tak wspaniałe przyjęcie. To, że strzeliłem dwa gole, nie oznacza, że polscy obrońcy są słabi. To jest drużyna w budowie i trzeba czasu, by się ograła. Poza tym są to reprezentanci Polski i należy się im szacunek.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Franciszek Smuda | reprezentacja Polski | bramki | Hiszpania | kamerun

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama