Frankowski: Męczę bramkarzy

- Gram w Wiśle, poukładanym klubie i robię to co lubię. Męczę polskich bramkarzy - stwierdził na łamach dziennika "Fakt" Tomasz Frankowski.

Popularny "Franek" w niedzielę wstąpił do ekskluzywnego "Klubu Stu", czyli piłkarzy, którzy w spotkaniach polskiej ekstraklasy strzelili co najmniej 100 goli. Napastnik Wisły wierzy, że rekord Kazimierza Kmiecika (153 gole w barwach "Białej Gwiazdy") jest w jego zasięgu.

Reklama

- Wszystko może się zdarzyć. Do końca kontraktu, czyli do 2008 roku, zostało trochę czasu. Jak zdrowie pozwoli, to kto wie, może zostanę rekordzistą Wisły - wyznał "Franek", który przyznał, że większość jego goli nie było zbyt efektownych.

- Pięknych nie było za wiele. Poszedłem na ilość, nie na jakość. Nawet ten setny z Odrą był marnej urody, taki farfocel. Ładną zdobyłem kiedyś z Bełchatowem. Kopnąłem w pełnym biegu z 25 metrów i piłka wpadła bramkarzowi "za kołnierz" - wspomina Frankowski.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: franek | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje