Frankowski: LM priorytetem!

- Prawdziwa euforia była w Łęcznej i dzień później przed telewizorami, kiedy oglądaliśmy mecz Groclinu z Legią. Po meczu z Polonią nie widać było za bardzo tej radości i nie ma się czego dziwić, bo emocje już dawno opadły - stwierdził po meczu z Polonią Tomasz Frankowski.

Filigranowy napastnik krakowskiej Wisły chociaż strzelił "Czarnym Koszulom" dwa gole nie był do końca zadowolony ze swojej postawy.

Reklama

- W meczu z Polonią mimo, że strzeliłem dwie bramki, można powiedzieć, że nie miałem najlepszego dnia. Tylko w Wiśle można mieć tyle okazji i szkoda, że w paru sytaucjach nie zachowałem się lepiej - tłumaczył się popularny "Franek" , który zapytany, czy chciałby zrównać się Mirosławem Szymkowiakiem i w przyszłym sezonie po raz piąty świętować tytuł mistrza Polski jasno odpowiedział:

- Wolałbym już nie zdobyć mistrzostwa, ale awansować do Ligi Mistrzów. To jest w tej chwili nasz priorytet - wyjaśnił Frankowski, który nie krył również, że najwięcej radości sprawił mu pierwszy tytuł wywalczony w barwach "Białej Gwiazdy" przed pięcioma laty.

- Zawsze najwięcej radości sprawia ten pierwszy bo zdobyłem go niespodziewanie, a dodatkowo zostałem wtedy królem strzelców - zakończył Frankowski.

Dowiedz się więcej na temat: frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama