Frankowski: Jesteśmy w stanie wyeliminować Parmę

Wisła Kraków wylosowała w drugiej rundzie rozgrywek o Puchar UEFA włoską Parmę. W sezonie 1998/99 oba kluby spotkały się już w tych samych rozgrywkach. Wtedy Wisła zremisowała u siebie 1:1, a we Włoszech przegrała 1:2 i odpadła.

W tamtych spotkaniach grał Tomasz Frankowski, który obecnie leczy kontuzję i zmagania kolegów będzie obserwował z wysokości trybun.

Reklama

- Parma jest solidną drużyną z ligi włoskiej, a tam drużyny nie lubią odpadać w pierwszych rundach europejskich pucharów. Pierwszy mecz gramy na wyjeździe, to właśnie tu widziałbym naszą szansę. Uważam, że jesteśmy w stanie ich wyeliminować - powiedział INTERIA.PL, napastnik Wisły. - Parma jest teraz słabsza niż wtedy, gdy pierwszy raz z nią graliśmy. W tamtej drużynie grali Veron, Crespo czy Buffon. Teraz jest to drużyna bez wielkich gwiazd, ale za to solidna.

Jaka jest zatem recepta na wyeliminowanie Włochów? Tomasz Frankowski uważa, że należy przywieźć dobry wynik z Włoch. - Jeśli na wyjeździe strzelimy bramkę i przywieziemy np. remis, losy awansu rozstrzygną się w Krakowie, a to da nam dużą szansę.

Pod Wawelem niezbyt dobrze kojarzy się potyczka z Parmą, gdyż po tzw. "incydencie Miśka" (kibic, który nożem zranił Dino Baggio) Wisła została wykluczona na rok z udziału w europejskich pucharach.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Frankowski | Wisła | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje