Frankowski i Dudek zadowoleni z wyboru PZPN

Tomasz Frankowski i Jerzy Dudek, piłkarze odsunięci przez Pawła Janasa od kadry, są zadowoleni z wyboru Lea Beenhakkera na selekcjonera reprezentacji Polski.

"Już wcześniej mówiłem, że nadal mam zamiar występować w drużynie narodowej, pod warunkiem, że nie będzie jej prowadził Paweł Janas. Zdania oczywiście nie zmieniłem" - powiedział piłkarz Wolverhampton Wanderers, cytowany przez "Fakt".

Reklama

"Beenhakker jest gwarancją pozytywnego impulsu w nasze piłce. Ma olbrzymie doświadczenie trenerskie. Miałem okazję pracować z nim w Feyenoordzie przez trzy lata. Wyciągnął na z dołka. Sprawił, że pokonaliśmy Ajax na ich terenie, że zdobyliśmy mistrzostwo Holandii i regularnie graliśmy w Lidze Mistrzów" - dodał Dudek.

Czy dla zawodników ma znaczenie fakt, że kadrę poprowadzi zagraniczny szkoleniowiec? "Nie było wielkiego wyboru wśród polskich trenerów. Warto spróbować wariantu z człowiekiem z zagranicy. Na świecie jest to praktykowane od dawna" - stwierdził Frankowski.

Dudek zwraca z kolei uwagę na inną sprawę. "Beenhakker gwarantuje, że w reprezentacji nikt nie będzie grał za zasługi ani po układzie, tylko ci, którzy zasłużą postawą na boisku. Dlatego nie ma dla mnie taryfy ulgowej, mimo tego, że bardzo dobrze się znamy" - powiedział bramkarz Liverpool FC.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: PZPN | frankowski | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje