Frankowski: Henry to snajper wyjątkowy

W meczach eliminacji mistrzostw świata Tomasz Frankowski wchodził na murawę z ławki rezerwowych. Przeciwko Francji, lider klasyfikacji strzelców ekstraklasy będzie miał okazję zagrać od pierwszej minuty.

W ataku "Trójkolorowych" wybiegnie Thierry Henry. Frankowskiego i Henry łączy osoba trenera Arsene'a Wengera. - Jego Wenger prowadził w Arsenalu, a mnie w czasie krótkiego pobytu w lidze japońskiej. Tylko dwa miesiące, ale w papierach mi zostało - powiedział "Franek" w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

- Jestem już w takim wieku, że żaden napastnik specjalnie mi nie imponuje, a już na pewno na nikim nie muszę się wzorować. Ale przyznaję, że Henry to snajper wyjątkowy. Jest w trójce moich ulubionych łowców goli, obok Ronaldo i Szewczenki - stwierdził "Franek".

Czy na Stade de France Frankowski potwierdzi znakomitą skuteczność?

- Jeśli piłka dobrze siądzie mi na nodze, to strzelę gola. Tak sądzę. I chętnie popatrzę, co zrobi Henry - dodał.

Coraz częściej pojawiają się pytania o przyszłość Frankowskiego w drużynie mistrzów Polski.

- Dostaję pewne sygnały z propozycjami transferowymi. Nawet nie wiem, jak się do nich odnosić, ponieważ chciałbym w niej nawet zakończyć karierę. Pod warunkiem oczywiście, że nie będzie wyprzedaży czołowych piłkarzy. Chcę grać w drużynie walczącej o Ligę Mistrzów - przyznał napastnik "Białej Gwiazdy".

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: snajperzy | frankowski | henry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje