Trener Manchesteru United Alex Fergsuon był rozczarowany i zszokowany występem swoich podopiecznych w pojedynku z FC Basel. "Czerwone Diabły" niespodziewanie przegrały 1-2 i pożegnały się z Ligą Mistrzów.

Zdjęcie

Alex Ferguson w kiepskim humorze opuszczał stadion St. Jakob-Park /PAP/EPA
Alex Ferguson w kiepskim humorze opuszczał stadion St. Jakob-Park
/PAP/EPA
Manchester United zakończył rywalizację w grupie C na 3. miejscu, co oznacza, że zagra w 1/16 Ligi Europejskiej. Brak tego utytułowanego klubu w fazie pucharowej Champions League jest wielką sensacją.

"Uważam, że remis u siebie z FC Basel (3-3 - przyp. red) zadecydował o naszej klęsce. Z naszej strony to było niedbalstwo i głupota. Prowadziliśmy 2-0, ale powinniśmy strzelić więcej goli. Możemy mieć pretensje tylko do siebie" - podkreślił Ferguson.

"Oczywiście jesteśmy bardzo rozczarowani. W ostatnich kilku latach osiągaliśmy dobre wyniki w Lidze Mistrzów i to dla nas wielka strata, że nie będzie nas w najlepszym turnieju na świecie" - zaznaczył menedżer "Czerwonych Diabłów".

Reklama

Ferguson zwrócił uwagę na kiepski początek meczu. Manchester United już w 9. minucie stracił gola, a na listę strzelców wpisał się Marco Streller. "Zaskoczyli nas. Pierwszy atak rywali zakończył się golem" - stwierdził. Goście ruszyli do odrabiania strat, ale mimo kilku dogodnych okazji nie udało im się trafić do siatki FC Basel. Później MU pogrążył Alexander Frei. "Czerwone Diabły" było tylko stać na zdobycie honorowego gola w końcówce spotkania, którego autorem był Phil Jones.

"Kiedy przegrywasz na wyjeździe 0-1, to do wykonania jest poważne zadanie. Nie wykorzystaliśmy swoich szans i to tak naprawdę cała historia tego meczu" - mówił Ferguson.

Liga Mistrzów - wyniki i tabele fazy grupowej

Artykuł pochodzi z kategorii: Piłka nożna

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Sixers doszli Celtics. Zadecyduje siódmy mecz

    ​Koszykarze Philadelphii 76ers pokonali w środę we własnej hali Boston Celtics 82:75 i wyrównała stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw na 3-3. O awansie do finału Konferencji... więcej