Ferguson o arbitrze: Jak on tego nie widział?

Sir Alex Ferguson zrobił wszystko, co w jego mocy, by rozwiać jakiekolwiek wątpliwości dotyczące tego, czy Manchester United walczy o mistrzostwo Anglii po niespodziewanym remisie z Birmingham City 1-1.

"Czerwone Diabły", które wciąż są niepokonane w Premier League w tym sezonie, prowadziły na St. Andrew's po golu Dymitara Berbatowa, ale w 90. minucie wyrównał Lee Bowyer. United pozostali na pierwszym miejscu w tabeli. Wyprzedzają lokalnych rywali City już tylko lepszą różnicą goli, jednak mają dwa mecze rozegrane mniej.

Reklama

- Sadzę, że mamy szanse na tytuł. W tym momencie jest pięć czy sześć klubów, które też o to rywalizują. Zawsze mówiłem, że jeśli zacznie się Nowy Rok na pierwszej pozycji, to Manchester United ma wielkie szanse na mistrzostwo - powiedział Ferguson.

Szkot wyraził też niezadowolenie z postawy sędziego Lee Masona, który nie zauważył zagrania ręką rezerwowego Nikoli Żigicia, dzięki czemu piłkę dostał Bowyer, doprowadzając do wyrównania.

- Tam była ręka i faul (na Rio Ferdinandzie - przyp. red.). Jeśli sędzia tego nie zauważył, to jaką masz szansę? - stwierdził Ferguson.

- Można się było spodziewać, że w tak ważnym meczu arbitrzy będą widzieć takie rzeczy. Nie mam pretensji do swojego zespołu. On walczył i ciężko pracował na murawie, mając tylko dwa dni odpoczynku - dodał menedżer Manchesteru United.

Zobacz wyniki, strzelców goli i składy z 20. kolejki Premier League oraz tabelę

AFP/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama