Fabregas: Nie jestem Messim. Potrzebuję trochę czasu

"Nie jestem Lionelem Messim" - powiedział nowy nabytek FC Barcelony Cesc Fabregas, który z nowym klubem zdobył już pierwsze trofeum w tym sezonie - Superpuchar Hiszpanii.

Barcelona od dawna starała się pozyskać Fabregasa z Arsenalu Londyn. "Kanonierzy" jednak długo nie chcieli się pozbywać swojego kapitana. Jednak nie byli w stanie go zatrzymać. W sierpniu kluby doszły do porozumienia. Według nieoficjalnych informacji Barcelona przelała na konto Arsenalu 40 milionów euro. Angielski klub dostanie również pieniądze w zależności od wyników uzyskanych przez "Dumę Katalonii".

Reklama

"Od poniedziałku do poniedziałku przeżywam wspaniałe momenty, które zapamiętam do końca życia. Jeśli otrzymam kredyt zaufania zapewniam, że zrobię wszystko, żeby być jeszcze lepszym piłkarzem. Mam wiele do udowodnienia" - powiedział Fabregas na łamach "Sportu".

"Muszę się zaadoptować do systemu gry Barcelony. Nie jestem Lionelem Messim. Wszystko jest tutaj bardziej zdyscyplinowane niż w Arsenalu. Muszę nauczyć się przede wszystkim nowego sytemu gry w defensywie. Pracuję nad tym ciężko i powoli widać postępy" - stwierdził reprezentant Hiszpanii.

Fabregas cieszy się, że jest wreszcie częścią zespołu Pepa Guardioli. 24-letni pomocnik strzelił pierwszego gola dla Barcelony w towarzyskim meczu z Napoli. "Jestem szczęśliwy z tego powodu. Po raz ostatni zdarzyło się coś takiego, kiedy grałem w drużynach młodzieżowych Barcy" - podkreślił Fabregas.

"Drużyna jest świetna. Fizycznie prezentujemy się coraz lepiej. Na boisku pokazujemy, że w jedności siła" - wyznał.

W piątek Barcelona stanie przed szansą zdobycia kolejnego trofeum. Podopieczni Guardioli zmierzą się z FC Porto w meczu o Superpuchar.

Dowiedz się więcej na temat: Cesc Fabregas | FC Barcelona | Lionel Messi | Pep Guardiola

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje