"Fabiański wkrótce będzie numerem jeden"

"To Łukasz Fabiański, a nie Artur Boruc będzie wkrótce najlepszym polskim bramkarzem" - powiedział na łamach "Super Expressu" menedżer Arsenalu Londyn Arsene Wenger.

"Lehmann nie gra, bo naprawdę jest kontuzjowany. W czwartek przeszedł badania i jeszcze nie wiemy na jak długo jest wykluczony z gry" - stwierdził francuski szkoleniowiec.

Reklama

"Możliwe nawet, że Lehmann na jakiś czas poleci do Niemiec, ale jeśli chodzi o rzekomy konflikt między Jensem i mną, to są to tylko plotki, które zresztą słyszę nie po raz pierwszy. Nie mam zamiaru pozbywać się Lehmanna w najbliższej przyszłości. A więc nie mogłem na serio rozważać transferu Boruca. Tym bardziej, że sprowadziliśmy przecież Fabiańskiego" - dodał Wenger. Jednak pod nieobecność niemieckiego bramkarza w podstawowym składzie "Kanonierów" występuje Manuel Almunia, a nie Łukasz Fabiański.

"Nie ma mowy o wypożyczeniu Fabiańskiego. Jestem bardzo zadowolony z Łukasza. Ma dopiero 22 lata, ale już teraz mogę zapewnić, że wkrótce będzie numerem jeden w reprezentacji Polski. Niestety, w bramce może stać tylko jeden bramkarz, dlatego na razie grają jego bardziej doświadczeni koledzy. Ale o wypożyczeniu Fabiańskiego w ogóle nie myślę. W Arsenalu ma wspaniałe warunki do rozwijania swojego nieprzeciętnego talentu, a poza tym - ja go potrzebuję w tym sezonie. "Fabian" jeszcze dostanie swoją szansę" - podkreślił szkoleniowiec Arsenalu.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Arsene Wenger | Łukasz Fabiański | Łukasz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama