Euro 2012: O centrach pobytowych dyskutowano w Poznaniu

O promocji Polski podczas piłkarskich mistrzostw Europy 2012 roku oraz o pozyskiwaniu przez centra pobytowe drużyn-uczestników dyskutowano na konferencji prasowej w Poznaniu zorganizowanej w ramach targów branży turystycznej "Tour Salon" i "Invest Hotel".

Piłkarskie mistrzostwa Europy to duże wyzwanie dla branży turystycznej, bowiem szacuje się, że do Polski w trakcie turnieju przyjedzie ponad milion kibiców. Jak przyznali prelegenci, ożywienia ruchu turystycznego należy spodziewać się również w tych miejscowościach, gdzie będą mieszkać reprezentacje uczestniczące w turnieju.

Reklama

"Musimy pamiętać, że za reprezentacją podróżować będzie liczna grupa przedstawicieli mediów. Oczywiście, jeśli będzie to Bośnia i Hercegowina, to może być ich kilkudziesięciu, ale w przypadku takiej drużyny, jak Hiszpania czy Holandia, to może być ich nawet ponad 200. Do tego dochodzą kibice, którzy także jeżdżą za swoją reprezentacją i to czasami w liczbie kilku tysięcy. Każda z drużyn w takim ośrodku będzie przebywać przynajmniej dwa tygodnie, a jeśli przejdzie do kolejnych rund, to pobyt może potrwać nawet miesiąc" - wyjaśnił dyrektor organizacyjny UM Poznania Jędrzej Solarski, który koordynuje kontakty między centrami pobytowymi przypisanymi do stolicy Wielkopolski.

W ostatnim czasie federacje piłkarskie, które zakwalifikowały się do Euro-2012, zaczynają dokonywać ostatecznych wyborów w kwestii centrów pobytowych swoich piłkarzy, m.in. Holendrzy zamieszkają w Krakowie, a Niemcy podczas turnieju rezydować będą w Dworze Oliwskim w Gdańsku.

Dyrektor gdańskiego hotelu Izabela Wilczyńska nie ukrywa, że możliwość ugoszczenia reprezentacji Niemiec to splendor, pokaźny zastrzyk finansowy, ale również satysfakcja.

"Wspólnie z prezesem Dworu Oliwskiego Januszem Baranem jesteśmy ogromnymi kibicami piłki nożnej, pasjonujemy się nią na co dzień. Przyjedzie do nas jedna z najlepszych reprezentacji na świecie i jest to powód do dumy" - podkreśliła.

Jak dodała, źródło sukcesu tkwi przede wszystkim w ludziach, którzy pracują w hotelu, oraz w samym jego położeniu. "Jest to miejsce w niezwykle uroczym otoczeniu, w starej dzielnicy Gdańska - Oliwie. Ważne, że Niemcy są bardzo silnie związani z Gdańskiem, aspekt historyczny tutaj też odegrał istotną rolę. Natomiast cała atmosfera naszego hotelu sprawia, że na pewno będą się czuć jak u siebie w domu. Byliśmy bardzo otwarci na ich sugestie czy propozycje. Staraliśmy się stworzyć taka atmosferę wzajemnych relacji, żeby każdy czuł się dobrze. Nie robiliśmy niczego na siłę, lecz raczej sami czekaliśmy na ich reakcję. Po pierwszej wizycie przedstawicieli federacji niemieckiej wiedzieliśmy, że spodobało im się u nas" - dodała Wilczyńska.

Wiele centrów pobytowych w Polsce wciąż stara się o pozyskanie którejś z reprezentacji. Jednym z nich jest Dworek Olenderski położony w Prusimiu, ok. 85 kilometrów od Poznania. Jak powiedział prezes zarządu "Olandii" Olaf Makiewicz, w tej rywalizacji nie będzie jednak ani wygranych, ani przegranych.

"Cała Polska od kwietnia 2007 roku już jest zwycięska. Sama możliwość znalezienia się w katalogu rekomendowanych ośrodków spośród prawie 170 pierwotnie zgłoszonych to dla nas sukces. Tym bardziej, że zgłosiliśmy się znacznie później. Wiadomo, że reprezentacje przy wyborze swojej bazy kierują się różnymi kategoriami, m.in. patrzą na infrastrukturę, ale też jak w przypadku Gdańska i Niemiec, są to kwestie czasami historyczne. Z kolei Kraków, a więc miasto niezaangażowane bezpośrednio w Euro-2012, ma gościć Holandię, a być może wkrótce kolejne reprezentacje tam zawitają. Tutaj akurat mocnym argumentem jest położenie, stosunkowo niedaleko od granicy z Ukrainą. Jeżeli przyjdzie nam spijać tę śmietankę to będziemy dumni, ale też nie będziemy czuć się przegranymi, jeśli żadna z drużyn do nas nie przyjedzie" - podkreślił Makiewicz.

Dodał również, że sama obecność w mediach przynosi ośrodkom spore korzyści. Tylko dzięki temu, że mogą gościć któregoś z uczestników Euro-2012, mogą liczyć na bezpłatną reklamę, za którą musieliby zapłacić od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Tour Salon | Euro 2012

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje