Engel przeprasza kibiców Wisły

Wczorajsza informacja w "Przeglądzie Sportowym" o tym, że Jerzy Engel pomagał Omonii Nikozja w rozpracowaniu Wisły Kraków wywołała wielkie oburzenie sympatyków "Białej Gwiazdy" i nie tylko.

Były selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" przeprosił kibiców krakowskiej drużyny, za nie swoje winy.

Reklama

- Chciałbym przeprosić kibiców Wisły, jak również piłkarzy, trenerów i działaczy tego klubu nie za swoje winy. Za to, że pan Jacek Kmiecik i "Przegląd Sportowy" - od długiego już czasu przedstawiają mnie, moją działalność w jak najgorszym świetle. [...] Całkowicie odcinam się od tego, co napisał w poniedziałek pan Kmiecik. - oświadczył Engel.

Dyrektor sportowy Legii Warszawa opowiedział, że owszem rozmawiał z jednym z dziennikarzy cypryjskich, z którym przyjaźni się od wielu lat, ale nie szczególnego i wyjątkowego mu nie powiedział. - Pytał jak wygląda sytuacja w polskiej piłce i czy rzeczywiście Wisła jest przeciwnikiem nie do przejścia dla Omonii, czy jest na tyle lepsza, że Omonia nie ma żadnych szans. Oczywiście, Cypryjczycy znają sytuację w naszym futbolu i wcale nie trzeba im nic tłumaczyć - dodał były trener reprezentacji.

Zdaniem Engela cała ta sytuacja to prowokacja i atak ze strony "Przeglądu Sportowego" na jego osobę.

- Jest żenujące, że tacy ludzie, jak pan Kmiecik dostali możliwość kształtowania własnych opinii na forum publicznym. W związku z tym "Przegląd Sportowy" stara się w różny sposób podburzać kibiców w Warszawie przeciwko sobie, jak również - przez tego typu insynuacje - kibiców krakowskiej Wisły i warszawskiej Legii, z którą jestem teraz związany - zakończył Engel.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: sportowy | Kibice Wisły | engel | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje