El. ME 2004: Wciąż jesteśmy w grze!

Mirosław Szymkowiak zdobył pierwszego gola i asystował przy drugim, prowadząc naszą reprezentację do wyjazdowego zwycięstwa nad Łotwą 2:0 w meczu eliminacji piłkarskich ME 2004. Nasi zrobili więc to, co do nich należało - po prostu wygrali. 

Podopieczni Pawła Janasa zrewanżowali się Łotyszom za porażkę 0:1 w Warszawie i wciąż mają szansę na premiowane grą w barażach 2. miejsce w grupie 4. Teraz trzeba w środę wygrać w Chorzowie ze Szwecją.

Reklama

Zarówno Polacy jak i Łotysze bardzo ofensywnie zagrali w I połowie, czego efektem były liczne sytuacje podbramkowe z obu stron. Między 6. a 7. minutą gry piłka dwukrotnie trafiała w słupki bramek na stadionie Skonto w Rydze.

Najpierw bliski szczęścia był Bleidelis, a chwilę później ładnie z rzutu wolnego strzelał Krzynówek. Nasi grali nieźle w formacjach ofensywnych, ale popełnili także sporo błędów w obronie i kilka razy musiał interweniować Dudek.

Prowadzenie dla biało-czerwonych zdobył w 34. minucie Szymkowiak, który - z 21 metrów z rzutu wolnego - mierzonym, technicznym strzałem w samo okienko pokonał Kolinkę.

Nasi poszli za przysłowiowym ciosem i wykorzystali następny stały fragment gry już cztery minuty później. Z wolnego z lewej strony piłkę w pole karne wrzucił popularny "Szymek", a Kłos uprzedził obrońców i głową skierował futbolówkę do siatki.

Na drugą odsłonę nasi rywale wyszli jakby bez wiary, a Polacy dość konsekwentnie starali się utrzymywać długo przy piłce i nie dopuszczać do groźnych sytuacji pod bramką Dudka.

Szanse gospodarzy na zmianę oblicza gry ostatecznie zostały pogrzebane w 59. minucie gry, kiedy to czerwoną kartkę za faul bez piłki na Lewandowskim otrzymał Laizans - strzelec jedynego gola z październikowego meczu na Łazienkowskiej.

Nasi dowieźli wygraną do końca i mimo nie najpiękniejszej gry uzyskali to, co się naprawdę liczy - trzy punkty za zwycięstwo. Inna sprawa, że w środę w Chorzowie taka dyspozycja już na pewno nie wystarczy.

Zobacz opis meczu i relację minuta po minucie oraz tabele wszystkich grup eliminacyjnych

Dowiedz się więcej na temat: Mirosław Szymkowiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje