Ekstraklasa piłkarska: Wisła poległa we Wronkach

Wisła coraz dalej od obrony tytuły mistrza Polski. Krakowianie ulegli we Wronkach tamtejszej Amice 1:2 w spotkaniu otwierającym 7. kolejkę rundy wiosennej piłkarskiej ekstraklasy.

Dla krakowian był to czwarty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa i trzecia porażka w ostatnich czterech pojedynkach.

Reklama

Mecz we Wronkach miał dramatyczny przebieg. Już w 19. minucie prowadzenie dla gospodarzy zdobył Dawidowski, który dobił własny strzał odbity przez Sarnata. Wisła miała wcześniej świetną sytuację, ale w sytuacji sam na sam pogubił się Sypniewski.

Po przerwie przewaga należała do Amiki, a gdy w 60. minucie za faul na wychodzącym na czystą pozycję Dawidowskim czerwoną kartkę ujrzał Jop, to wydawało się, że ekipa z Wronek pewnie sięgnie po trzy punkty. Jednak wiślacy zmobilizowali się i na kwadrans przed końcem był już remis. Pięknym uderzenim z dystansu popisał się Sypniewski, a piłka po jego uderzeniu otarła się jeszcze o czubek buta Gęsiora i przelobowała Szamotulskiego. Bramkarz Amiki został jednym z bohaterów meczu, kiedy osiem minut przed końcem obronił rzut karny wykonywany przez Mauro Cantoro. Argentyńczyk z włoskim paszportem strzelił silnie, ale niezbyt precyzyjnie i golkiper miejscowych odbił piłkę.

Trzy minuty później sprawdziło się piłkarskie porzekadło o mszczących się niewykorzystanych sytuacjach. Ładnym strzałem głową popisał się Bieniuk, dając ważne zwycięstwo Amice, która wyprzedziła w tabeli krakowian.

Zobacz relację ze spotkania

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Ekstraklasa | W.E. | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama