Ekstraklasa: Łęczna wygrywa nawet w "9"

Łęczna to zaczarowane miejsce. W 10. kolejce naszej ekstraklasy poległ tam kolejny zespół - Górnik Polkowice. Drużynie gości nie pomogła nawet gra w liczebnej przewadze i uległa Górnikowi Łęczna 0:1.

Na czele tabeli znajduje się właśnie beniaminek z Łęcznej oraz Amica, która zremisowała w Łodzi z tamtejszym Widzewem 2:2. Oba zespoły o punkt wyprzedzają krakowską Wisłę.

Reklama

W 11. minucie meczu w Łęcznej Grzegorz Gilewski pokazał pierwszą czerwoną kartkę. Ujrzał ją Bożyk za faul na Krzyżanowskim. Kiedy 20 minut po przerwie z boiska "wyleciał" Copik, a sędzia podyktował rzut karny, wydawało się, że zwycięska "domowa" passa drużyny z Łęcznej dobiegnie końca.

Nic z tych rzeczy - Rachowski po chwili obronił bowiem strzał z karnego Bosanaca, a kilkadziesiąt sekund później Paweł Bugała efektowną przewrotką zdobył gola dla gospodarzy. W końcówce arbiter pokazał trzecią czerwoną kartkę (tym razem dla Maciejewskiego z Polkowic) i miejscowym udało się dowieźć wygraną do końca.

Liderująca po dziewięciu seriach spotkań Amica Wronki wywiozła tylko punkt z Łodzi. Mecz lepiej rozpoczęli widzewiacy, którzy w 28. minucie za sprawą Pawlaka objęli prowadzenie i utrzymali je do przerwy. Trzy minuty po zmianie stron wyrównał Dawidowski, na co gospodarze odpowiedzieli drugim golem Pawlaka w 64. minucie. Gdy na kwadrans przed końcem meczu czerwoną kartką ukarany został Dudka wydawało się, że gospodarze zdobędą komplet punktów. Już jednak pięć minut później gola na wagę punktu zdobył Bieniuk i mecz zakończył się remisem 2:2.

Bez zwycięstwa od czterech ligowych spotkań jest Groclin Dyskobolia. Piłkarze z Grodziska nie mogą się przełamać od pamiętnej porażki 2:3 w Krakowie. W meczu z Wisłą Płock podopieczni Dusana Radolsky'ego dwukrotnie odrabiali straty. Najpierw po trafieniu Gevorgyana do remisu doprowadził Grzegorz Rasiak , a po przerwie na gola Ireneusza Jelenia odpowiedział celnym strzałem Tomasz Wieszczycki. "Nafciarze" ostatni kwadrans grali w osłabieniu (czerwona kartka dla Branfiłowa za faul na Niedzielanie), ale piłkarze Groclinu nie potrafili tego wykorzystać w efekcie musieli podzielić się punktami z rywalami.

Górnik Zabrze od 16 lat nie wygrał w Katowicach i w tym sezonie tradycji tej stało się zadość. Na Bukowej w bezbramkowych derbach Śląska niewiele ciekawego się działo. Obie drużyny koncentrowały się głównie na defensywnych zadaniach i chociaż więcej z gry mieli gospodarze bliżej zdobycia bramki byli zabrzanie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nie trafił jednak do bramki z niespełna dwóch metrów Jakosz.

W pierwszym rozegranym przy sztucznym świetle meczu na Konwiktorskiej punktami podzieliły się Polonia i Lech. Prowadzenie dla gości zdobył w 32. minucie Nawrocik, wyrównał już 4 minuty później strzałem z rzutu wolnego Tarachulski.

Zobacz wyniki oraz opisy spotkań 10. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | Łęczna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje