Ekstraklasa: GKS - Widzew 1:0

W jedynym niedzielnym spotkaniu ekstraklasy katowicki GKS pokonał, po bramce Mariusza Muszalika w 36 minucie, Widzew Łodź 1:0.

Spotkanie w Katowicach trwało aż 107 minut, bowiem arbiter spotkania zmuszony był przerwać mecz po awanturach kibiców w drugiej części spotkania.

Reklama

Kibice obu drużyn, w 60. minucie meczu, nie przejmując się grą swoich zespołów, wtargnęli na murawę stadionu. Nieporadna interwencja służb porządkowych spowodowała jeszcze większy chaos i poważne opóźnienie zakończenia meczu. Radość ze zwycięstwa nad Widzewem, przyćmią zapewne działaczom GKS kary, jakie zostaną nałożone na katowicki klub za dzisiejsze ekscesy.

W sobotę Polonia pokonała na własnym boisku Wisłę Płock 3:1. Podopieczni Janusza Białka mają jako jedyni po dwóch rozegranych spotkaniach komplet 6 punktów i prowadzą w tabeli. Formą strzelecką imponuje od początku sezonu Arkadiusz Bąk. To jego strzał w 9. minucie dał "Czarnym Koszulom" prowadzenie. Wprawdzie sześć minut przed przerwą Sławomir Nazaruk wyrównał stan meczu, ale po przerwie znów za sprawą Bąka (ma już na koncie 3 gole) Polonia znów wygrywała. Wynik na 3:1 ustalił w 81. Marcin Kuś, który niedawno został powołany przez Zbigniewa Bońka do kadry na mecz z Belgią.

Z wyprawy do Wielkopolski Mistrz Polski powrócił z jednym punktem. We Wronkach "Wojskowym" zabrakło trochę szczęścia. Po szybko strzelonej bramce podopieczni Dragomira Okuki dalej byli stroną atakującą i stwarzającą więcej klarownych sytuacji bramkowych. Po kapitalnej akcji Vukovica główka Kucharskiego trafił jednak w słupek, a kilka minut później Jikia wyrównał.

Przy stanie 1:1, w końcówce spotkania, w znakomitej okazji nie wykorzystali Kiełbowicz z Kucharskim, którzy kompletnie pogubili się w polu karnym. Piłkarzom Legii zabrakło trochę zdecydowania przy wykończeniu sytuacji i przez to nie wywieźli do stolicy trzech punktów.

Porażkę w Wodzisławiu poniósł Lech. Zespół z Poznania, który tak wspaniale rozpoczął rozgrywki, uległ Odrze 1:2. Gospodarze zdobyli gola już w pierwszej akcji meczu, a strzelcem był Rafał Jarosz. Lech wyrównał w 33. minucie po strzale Matlaka, ale ostatnie słowo w tym pojedynku należało do Odry, a konkretnie Jacka Ziarkowskiego. To on w 57. minucie zdobył gola na wagę 3 punktów dla wodzisławian.

Niespodziewaną porażkę w Zabrzu poniosło Zagłębie. Lubianie, którzy sezon rozpoczęli od rozgromienia Pogoni 5:0, przegrali z Górnikiem 2:3. Mecz był niesłychanie zacięty i dramatyczny, a oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu. Przy stanie 1:1 strzelec wyrównującej bramki dla gości Marek Zając sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Niedzielana i ujrzał czerwoną kartkę. Chwilę potem (45. minuta) poszkodowany trafił do siatki i Górnik objął prowadzenie. 10 minut po przerwie swój zespół osłabił golkiper miejscowych Lech (faul przed polem karnym na Drumlaku). Nie przeszkodziło to Górnikowi w odniesieniu zwycięstwa. Trzeciego gola dla zabrzan zdobył 5 minut przed końcem Kompała, a wynik meczu na 3:2 ustalił w ostatniej minucie z karnego Grzybowski.

Zobacz wyniki i opisy meczów 2. kolejki ekstraklasy oraz galerię zdjęć z meczu Pogoń - Groclin

Dowiedz się więcej na temat: mecz | Ekstraklasa | Widzew | gks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje