Ekstraklasa: Bez bramek w Grodzisku

Groclin Dyskobolia zremisował bezbramkowo w Grodzisku z Górnikiem Zabrze w ostatnim meczu ósmej kolejki ekstraklasy piłkarskiej.

Kandydat do tytułu mistrzowskiego po raz kolejny nie zachwycił. Z jednego punktu zdobytego w dwóch ostatnich meczach nie może być zadowolony ani trener Radolsky, ani kibice. Z kolei Górnik nie potrafił wygrać szóstego kolejnego meczu.

Reklama

Mecz miał wyrównany przebieg. Gospodarze rozpoczęli grę z animuszem w ciągu trzech pierwszych minut kilkakrotnie zagrażając bramce Lecha. Później gra się wyrównała, a mądrze grający z kontry górnicy mieli dwie okazje na zdobycie gola. Najpierw świetnie podawał Stojkow, precyzji zabrakło jednak Moskalowi, a chwilę później Sikora nie sięgnął zagranej pod bramkę piłki.

Druga połowa meczu nie stała na wysokim poziomie, a dostroili się do niej kibice, którzy kilkakrotnie odpalali race zadymiając boisko do tego stopnia, że sędzia zmuszony był przerywać grę. Groclin niby atakował, miał przewagę, jednak klarownych sytuacji pod bramką Górnika stwarzał jak na lekarstwo.

Mecz powinien zakończyć się wygraną gości, którzy zdobyli bramkę. Do podania z głębi pola doszedł Stojkow i w sytuacji sam na sam przelobował Liberdę. Gruby błąd popełnił jednak sędzia liniowy, który zasygnalizował spalonego, choć Macedończyk w momencie podania miał jeszcze przynajmniej metr do ostatniego obrońcy.

Do regulaminowego czasu gry arbiter doliczył aż 6 minut. Żadna z drużyn nie potrafiła jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Posłuchaj co o meczu powiedział kierownik drużyny Groclinu, Władysław Kowalik.

Zobacz wyniki i opisy spotkań

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Groclin | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama