Efektowny gol Bąka w lidze katarskiej

Jacek Bąk zdobył swojego pierwszego gola w lidze katarskiej. Reprezentant Polski w meczu z Al-Khor trafił do siatki z 40 metrów. Zespół Bąka Al-Rayyan zremisował 2:2.

W 50. minucie Bąk został sfaulowany, a kiedy sędzia odgwizdał rzut wolny błyskawicznie posłał piłkę do siatki.

Reklama

- Zauważyłem, że bramkarz rywali wybiegł z bramki by podpowiedzieć coś obrońcom. Więc posłałem mu plasowanego loba "za kołnierz". Usiłował jeszcze desperacką interwencją wybić piłkę, ale zabrakło mu ze 40 centymetrów - powiedział Bąk w "Przeglądzie Sportowym".

W ostatnich dniach o polskim obrońcy głośno było ze względu na telefon z propozycją korupcyjną przed meczem z Belgią.

- Tak nie może być, żeby cztery godziny przed tak ważną konfrontacją ktoś dzwonił do piłkarza kadry i próbował go korumpować. Czytam teraz różne dywagacje - najbardziej wkurzają mnie ci, którzy sugerują, że propozycja była bez sensu, bo 10 tysięcy dolarów to śmieszna dla mnie kwota. A co: jakby było 100 tysięcy to byłaby to sensowna oferta?! Co to ma za znaczenie czy to było 10, czy 100 tysięcy?! Ważne jest to, że ktoś w ogóle ośmielił się wykonać taki telefon. Co więcej, że wiedział, w którym pokoju akurat mieszkam. A najdziwniejsze jest to, że recepcja zgodziła się połączyć anonimowego rozmówcę z pokojem piłkarza kadry, bez pytania mnie o zgodę, czy chcę z gościem w ogóle rozmawiać. Absolutnie jestem przekonany, że nie miałem prawa tego faktu ukrywać i dobrze, że sprawę upubliczniłem - podkreślił Bąk.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje