Dziurowicz nie płaci trenerom

Bogusław Kaczmarek, Marek Kostrzewa, Janusz Białek, Tomasz Orłowski, Jan Żurek - szkoleniowców tych łączy jedno: trenowali GKS Katowice i nie otrzymali za swoją pracę pełnego wynagrodzenia - donosi "Sport".

W sumie zaległości klubu wobec kadry szkoleniowej wynoszą około 400 tysięcy złotych.

Reklama

Już 30 czerwca Piłkarski Sąd Polubowny będzie rozpatrywał sprawę Bogusława Kaczmarka i Marka Kostrzewy. Trenerski duet, który pracę w Katowicach zakończył niemal dwa lata temu wciąż nie otrzymał około 100 tysięcy złotych. Trenerzy są zdeterminowani.

- Mam już dość tego zwodzenia. Przez te dwa lata zawarliśmy siedem umów, na podstawie których mieliśmy dostać pieniądze. A do tej pory dostałem zaledwie połowę zaległej kwoty - powiedział "Sportowi" Marek Kostrzewa. - Nie pójdziemy na żadną ugodę. Interesuje nas tylko cesja wierzytelności z Canal+. Będę się domagał pełnej kwoty, łącznie z odsetkami. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, zwrócimy się o nałożenie na Dospel zakazu transferów. Tak już było i nie wiem na jakiej podstawie został on cofnięty - dodał Kostrzewa.

W czwartek Dziurowicz doszedł do porozumienia z Białkiem i Ostrowskim. Obaj trenerzy zjawili się na Bukowej z wyrokami Sądu Polubownego i na tej podstawie podpisano cesję należności z Canal+. Janusz Białek wykazał się dodatkowo dobrą wolą i zrezygnował z należnych odsetek.

Zapewne podobna droga odzyskania swoich pieniędzy czeka Jana Żurka, który został niedawno "zaocznie" zdymisjonowany podczas wypoczywania na urlopie...

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Kostrzewa | Bogusław Kaczmarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje