"Dzieciak" znów skarcił Barcelonę!

FC Barcelona nie wyrówna w najbliższym czasie rekordu Realu Madryt, pod względem ligowych wygranych z rzędu. Passę 14 kolejnych zwycięstw "Dumy Katalonii" w Primera Division przerwało Atletico Madryt, a humory kibiców na Camp Nou znów popsuł Fernando Torres.

21-letni "El Nińo" ("Dzieciak" - przyp. red.) strzelił dwa gole i poprowadził "rojiblancos" do trzeciej z rzędu wygranej (!) nad Barceloną, tym razem 3:1. Do siatki gospodarzy trafił także Maxi Rodriguez, pozyskany przed sezonem z ekipy lokalnego rywala Barcy - Espanyolu.

Reklama

Fernando Torres zdobył w niedzielę swoją 7. i 8. bramkę w konfrontacjach z "blaugrana" i za każdym razem jego gole decydowały o porażkach "Dumy Katalonii" z "rojiblancos".

Honor obrońców trofeum uratował Henrik Larsson, który pod nieobecność pauzującego za kartki Ronaldinho oraz powracającego "na tarczy" z Pucharu Narodów Afryki - Samuela Eto'o, jako jedyny znalazł sposób na pokonanie Leo Franco. Podopieczni Franka Rijkaarda muszą więc odłożyć na później próbę bicia rekordu Realu Madryt z 1961 roku, kiedy to "Królewscy" wygrali 15 spotkań z rzędu.

Atletico odniosło jednocześnie trzecie kolejne ligowe zwycięstwo i stołeczny zespół odzyskał szansę na włączenie się do walki o miejsca w ligowej czołówce.

Zobacz WYNIKI 22. kolejki Primera Division oraz TABELĘ

Dowiedz się więcej na temat: Camp Nou | Primera Division | Fernando Torres | torres | gole | Madryt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama