Dudek: Wylądowałem w szpitalu

W sobotnim meczu z Newcastle, w bramce FC Liverpool znów zabrakło Jerzego Dudka. Tym razem polski bramkarz nawet nie usiadł na ławce rezerwowych.

- W ubiegłą środę w meczu z Boltonem o Puchar Ligi skręciłem kolano - powiedział "Super Expressowi" bramkarz "The Reds". - Właściwie nie powinienem w ogóle wracać na boisko po przerwie, lecz bardzo chciałem grać. Zrobiłem to na własną odpowiedzialność, ale w czwartek wylądowałem w szpitalu. Razem z Harrym Kewellem, który ma stłuczoną kostkę.

Reklama

Po badaniach w szpitalu, Dudek był raczej zadowolony, gdyż nie stwierdzono u niego poważniejszych uszkodzeń w kolanie. Jak zapowiada reprezentant Polski, również w najbliższym spotkaniu z Southampton nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

Liverpool zremisował w ostatniej kolejce z Newcastle 1:1.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje