Dudek: Pokazaliśmy, że potrafimy grać

Mimo, że reprezentacja Polski straciła trzy bramki w meczu Serbią i Czarnogórą, to Jerzy Dudek nie puścił żadnej. Bramkarz Liverpoolu bronił tylko w pierwszej połowie i zachował czyste konto.

- Bardzo nas cieszy to zwycięstwo, mimo tego, że wygraliśmy tylko, bądź aż, 4:3. Był to ciężki mecz pod względem mentalnym, bo przecież wygraliśmy w środę z Włochami, a nie codziennie wygrywa się z wicemistrzami Europy. Dziś znów bardzo się zmobilizowaliśmy i mimo, że drużyna Serbów grała bardzo dobrze, to zdołaliśmy wygrać - podsumował mecz polski bramkarz.

Reklama

- Trochę zabrakło nam w pewnym momencie agresywności, bo kiedy prowadziliśmy 2:0, myśleliśmy, że nic się już nie wydarzy, a jednak potrafili nas zaskoczyć i nam strzelili bramkę. Szybka odpowiedź na 3:1 dodała nam pewności siebie, a później już była walka atak za atak i cios za cios. Wyszliśmy z tego pojedynku z podniesioną głową i wygraliśmy 4:3 - dodał Dudek.

Bramkarz numer 1 w kadrze Pawła Janasa liczy, że kibice będą dobrze wspominali ostatnie mecze reprezentacji. - Ten cały tydzień był dla nas bardzo udany. Mam nadzieję, że z tą końcówką roku, kibice nas będą kojarzyć, do następnego meczu reprezentacji, czyli do lutego.

Zdaniem Dudka, reprezentacja Polski zmierza w dobrym kierunku, a zwycięstwa nad Włochami oraz Serbią i Czarnogórą dodały jej pewności siebie.

- Wydaje mi się, że te dwa zwycięstwa pokazują to, że jeżeli uwierzymy w siebie i jeżeli bardzo chcemy, to potrafimy grać i wygrywać. Dwie szybko strzelone bramki Włochom - co lepszym drużynom od nas się nie udaje - oraz gole strzelone Serbom dodały nam pewności siebie i pokazały, że potrafimy grać - zakończył Jerzy Dudek.

Posłuchaj wypowiedzi Jerzego Dudka dla RMF FM.

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja | bramki | bramkarz | reprezentacja Polski | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje