Dudek: Nie panikuję

Jerzy Dudek stracił miejsce w podstawowym składzie FC Liverpool na rzecz Chrisa Kirklanda. Ta sytuacja nie jest komfortowa dla bramkarza reprezentacji Polski. Kłopotami Dudka martwi się także selekcjoner Paweł Janas.

- Przed następnymi meczami eliminacji mistrzostw świata moja sytuacja w Liverpoolu musi być wyjaśniona - powiedział Dudek w wywiadzie dla "Faktu".

Reklama

- Na razie nie panikuję, bo miejsce w składzie straciłem niedawno. Być może dzień po powrocie z Paryża trener powie mi, że gram w pierwszym zespole. Może być jednak zupełni inaczej. Jeśli taka sytuacja będzie się utrzymywać i nie będę grał w lidze, pomyślę o odejściu - podkreślił reprezentant Polski.

- Przed marcowymi meczami z Azerbejdżanem i Irlandią Płn. wszystko będzie już jasne. Teraz wciąż jeszcze mam nadzieję, że będę grał. Na treningach haruję, chcę przekonać trenera Beniteza do siebie. Jeszcze nie szukam klubu - stwierdził Dudek.

W środowy wieczór na Stade de France, Dudka będzie starał się pokonać Thierry Henry.

Ostatnio żadnego gola mi nie strzelił, bo w tym sezonie nie graliśmy z Arsenalem. W kadrze gra ostatnio słabo, ale to typ napastnika, który zdobywa bramki z zaskoczenia. Jestem pewien, że będzie bardzo groźny - dodał.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Dudka | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje