Dudek: Nie mam żadnej motywacji

- Mam tego dość. Nie mam żadnej motywacji. Jeśli Rafael Benitez nie pozwoli mi odejść, od lutego nie będzie miał ze mnie żadnego pozytku. Nie będę wypełniał jego woli - powiedział w "Fakcie" rozgoryczony bramkarz FC LIverpool i reprezentacji Polski Jerzy Dudek.

- Kontaktu z Benitezem nie ma żadnego. Kiedy powiedziałem, że boli mnie noga, on uważał, że sobie to wymyśliłem - dodał Dudek.

Reklama

- Rozmowy z Benitezem nie mają sensu. Ma gdzieś moją frustrację i plany związane z wyjazdem na mistrzostwa świata. Liczyłem, że zachowa się jak człowiek, ale nie ma z jego strony chęci pomocy. "Jesteś na tyle dobrym zawodnikiem, że możesz pomóc zespołowi" - powtarza. Jak można mu wierzyć skoro nie chciał skorzystać z moich usług kiedy byłem w szczytowej formie? Nie wstawi mnie do bramki zamiast Jose Reiny, na którym zrobił deal życia - wyznał reprezentant Polski.

- W piątek do Liverpoolu przyjeżdża mój menedżer Jan De Zeeuw i liczę, że coś się ruszy. Benitez chce za mnie 3 miliony funtów. To cena zaporowa. Kto zapłaci tyle za 33-latka? Może Benitez chce wywrzeć na mnie presję. Tuż przed końcem okna transferowego Liverpool przedstawi mi ofertę zmiany klubu, a ja stanę pod ścianą i będę musiał zgodzić się na to, co zaproponują - zakończył Dudek.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: rafael benitez | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje