Dudek nie chce "grzać ławy"

- W Liverpoolu czuję się bardzo dobrze. Tutejsi kibice są wspaniali, zawsze mnie wspierali. Jeśli jednak będzie taka konieczność, odejdę - wyznał na łamach "ŻW" Jerzy Dudek.

Bramkarz reprezentacji Polski nie widzi nic groźnego w decyzjach trenera Rafeala Beniteza, który w ostatnich spotkaniach desygnuje do gry między słupkami "The Reds" Chrisa Kirklanda.

Reklama

- Było już wcześniej ustalone, że w czterech, pięciu meczach szansę gry dostanie teraz Chris Kirkland. Trener dotrzymał słowa. Nie widzę w tym nic dziwnego. Swoją drogą, potrzebuję trochę odpoczynku. Nawet na treningach szkoleniowiec daje mi wolną rękę - wyjaśnił Dudek, który przyznał, że nie jest zainteresowany rolą rezerwowego na Anfield Road.

- W grudniu, gdy rozpocznie się kolejne okienko transferowe, wszystko się wyjaśni. Wiem jedno. Nie interesuje mnie rola rezerwowego. Muszę występować w pierwszym składzie, szczególnie w perspektywie przyszłorocznych meczów eliminacyjnych do mistrzostw świata - jasno określił się polski bramkarz "Liverpoolu".

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama