Dudek: Jacek jest jednym z nas

W sobotę GKS Katowice podejmuje Legię Warszawa w meczu 12. kolejki ekstraklasy. Prawdopodobnie w pierwszym składzie stołecznego zespołu zobaczymy Dariusza Dudka, który był zawodnikiem GKS-u.

- Dla mnie to są zawsze bardzo specjalne mecze. W Katowicach miałem bardzo dobry okres, stąd wyjechałem w Polskę - powiedział Dudek na łamach "Sportu".

Reklama

- Na Bukowej jest wspaniała publiczność, specyficzna atmosfera stadionu, śląski humor w szatni. Słowem wszystko czego trzeba piłkarzowi do szczęścia. Kasy nigdy w tym klubie nie było za dużo, ale to w Katowicach miało drugorzędne znaczenie i nigdy nie rzutowało na grę zespołu. Na boisku zapominało się o kłopotach, wiele silniejszych zespołów ze strachem tu przyjeżdżało - wspomina Dudek.

Mimo, że katowiczanie zajmują ostatnie miejsce w tabeli, to zdaniem Dudka nie można ich lekceważyć.

- Wyniki na początku sezonu istotnie nie były rewelacyjne, ale w ostatnich meczach katowiczanie się pozbierali. Zwycięstwo nad Cracovią ma swoją wymowę, również remis w Wodzisławiu jest bardzo cenny. Na pewno nie możemy zlekceważyć gospodarzy, bo w Katowicach o punkty nadal nie jest łatwo - podkreślił.

Ostatnie mecze legionistów pokazały, że kryzys piłkarze prowadzeni przez Jacka Zielińskiego mają za sobą.

- Mamy duży szacunek dla Jacka, wierzymy w to co robi. Jacek jest w środku drużyny, jest jednym z nas, więc rozumie doskonale nasze potrzeby. Ostatnie zwycięstwa Legii wyrabiają mu dobrą pozycję wyjściową do zawodu trenera. Na pewno idziemy z nim w dobrym kierunku - stwierdził Dudek.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Dudka | mecze | Katowice | gks | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje