Dudek: Coś ważnego

- Zaraz po ostatnim gwizdku sędziego zdałem sobie sprawę, że zdarzyło się coś ważnego - stwierdził w "Przeglądzie Sportowym" bramkarz FC Liverpool Jerzy Dudek. Podopieczni Rafaela Beniteza awansowali do półfinały Ligi Mistrzów.

W rywalizacji o wielki finał Liverpool zmierzy się z Chelsea Londyn.

Reklama

- Już w szatni tuż po meczu z Juventusem rozmawialiśmy z kolegami o dwumeczu z Chelsea. Na razie jeszcze bez detali, raczej obiecywaliśmy sobie rewanż za trzy porażki w tym sezonie - dodał reprezentant Polski.

Liverpool przegrał z "The Blues" dwukrotnie w Premier League oraz w finale Pucharu Ligi. Wszystkie mecze były bardzo zacięte, a ekipa z Anfield Road przegrywała różnicą jednej bramki.

- W każdym z tych meczów wynik mógł być odwrotny - stwierdził.

Zdaniem Dudka, w grze Liverpoolu nic nie trzeba poprawiać, żeby zrewanżować się podopiecznym Jose Mourinho.

- Graliśmy naprawdę dobrze. No, może przydałoby się więcej koncentracji przy wykonywanych przez londyńczyków stałych fragmentach gry - podkreślił bramkarz "The Reds".

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje