Dudek: Benitez pogłębia moją frustrację

Bramkarz reprezentacji Polski i FC Liverpool Jerzy Dudek potwierdził w wypowiedzi dla BBC, że chce "za wszelką cenę" odejść z klubu z Anfield Road. "The Reds" żądają za Polaka 3 miliony funtów. Według Dudka, to wygórowana cena.

- Mój czas w Liverpoolu dobiegł końca i nic się w tej kwestii nie zmieniło - powiedział Dudek.

Reklama

- Nie mam pojęcia dlaczego menedżer Liverpoolu Rafael Benitez i inne osoby w klubie powtarzają, że jestem im potrzebny. To totalna bzdura. Nie chcę grać dla tego klubu nigdy więcej - nie krył złości polski bramkarz.

W zeszłym sezonie Dudek był bohaterem "The Reds", kiedy w finale Ligi Mistrzów kapitalnie bronił w serii rzutów karnych. Polak w dużym stopniu przyczynił się do triumfu Liverpoolu w tych rozgrywkach. Obecnie Dudek jest trzecim bramkarze zespołu z Anfield Road. Pierwszym bramkarzem jest rodak Beniteza Jose Reina. Jego zmiennikiem zazwyczaj jest Scott Carson.

- Jeśli jakiś klub zapłaci za mnie 3 miliony funtów, to Liverpool zrobi interes roku. W marcu skończę 33 lata - wyznał Dudek.

- Nie mogę tracić więcej czasu. Zdecydowałem się odejść z Liverpoolu za wszelką cenę i nie zmienię zdania. Benitez pogłębia moją frustrację. Nie zagrałem w sobotę przeciwko Luton w Pucharze Anglii. Dla mnie to czytelny sygnał. Nie interesuje mnie rola drugiego bramkarza - zakończył polski bramkarz.

Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | Anfield Road | rafael benitez | Za wszelką cenę | Jerzy Dudek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje