Dokąd odejdzie Rasiak?

Napastnikowi Groclinu Dyskobolii i reprezentacji Polski, Grzegorzowi Rasiakowi w czerwcu przyszłego roku wygasa kontrakt z klubem. Piłkarz nie kryje, że trzy lata spędzone w Groclinie to dużo i chce kontynuować karierę za granicą.

Z tego względu nie zamierza przedłużać umowy. Aby zniechęcić do tego pomysłu prezesa Drzymałę żąda horrendalnych pieniędzy ("Przegląd Sportowy" wspomina o kwocie 450 tysięcy euro za sezon).

Reklama

Menedżerem Rasiaka jest Włodzimierz Lubański, jednak w ewentualnym transferze do Niemiec pośredniczyć może również Karol Glomb, który na niemieckim rynku już od pewnego czasu szuka klubu Niedzielanowi.

- W Niemczech Rasiakiem interesują się FC Koeln i Borussia Moenchengladbach - twierdzi Glob.

Ponadto mówi się o zainteresowaniu za strony angielskiego Tottenhamu Hotspur. Klub ten przed sezonem wydał 12 milionów funtów na napastników, którzy... nie strzelają bramek. Ani Helderowi Postidze (6,5 miliona funtów) ani Bobby'emu Zamorze (1,5 miliona) nie udało się do tej pory ani razu pokonać bramkarza rywali. Gole strzelał tylko Frederik Kanoute, który jednak ostatnio nabawił się kontuzji. Menadżer Tottenhamu, David Pleat po meczu Groclinu z Manchesterem City zainteresował się polskim napastnikiem.

Rasiak zdecydowanie chce odejść z Groclinu. Najbardziej chciałby zagrać w lidze włoskiej, jednak patrzy na życie realnie i widzi siebie w którymś z klubów Bundesligi.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Rasiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama