Doczekał się pomnika

Znakomity przed laty angielski bramkarz, piłkarski mistrz świata z 1966 roku Gordon Banks doczekał się za życia pomnika, który stanie na stadionie Stoke City, a w odsłonięciu weźmie udział Pele.

"Jestem z tego powodu bardzo dumny. Zwykle pomniki stawia się po śmierci. Mnie ten zaszczyt spotkał za życia" - cytuje słowa Banksa jeden z portali internetowych o tematyce piłkarskiej.

Reklama

Gordon Banks grał w Stoke City w latach 1967-72. Jest uważany za jednego z najlepszych bramkarzy w historii piłki nożnej. W piłkarskiej reprezentacji Anglii rozegrał 73 międzypaństwowe mecze.

Zakończenie kariery przyspieszył wypadek, w którym doznał skaleczenia gałki ocznej. Nadano mu pseudonim "Bank of England". Gazety pisały, że "jego interwencje są tak pewne jak nasze pieniądze w Banku Angielskim".

W marcu 2001 roku za sumę 124 750 funtów sprzedał na aukcji pamiątkowy medal, który otrzymał za zdobycie mistrzostwa świata w 1966 roku. 63-letni wówczas Banks zdecydował się na ten krok, by wspomóc finansowo swoją rodzinę.

Grał w pamiętnym finale mistrzostw świata w 1966 roku, w którym Anglia na stadionie Wembley pokonała Niemcy, po dogrywce, 4:2. Sportową karierę zakończył w 1972 roku.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: pomniki | city | mistrz świata | Stoke City

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama