Derby Manchesteru bez goli

143. derby Manchesteru pomiędzy United a City zakończyły się bezbramkowym remisem. Spotkanie, uważane za hit 12. serii spotkań Premier League, było bardzo zacięte, ale zabrakło w nim tego, co kibiców cieszy najbardziej czyli goli.

W szeregach MU było widać brak supersnajpera "Czerwonych Diabłów" Ruuda van Nistelrooya, który został zawieszony przez FA na trzy mecze. Zastępujący Holendra Alan Smith nie dotrwał do ostatniego gwizdka sędziego. Dwie minuty przed końcem spotkania Smith zobaczył drugą żółtą, a konsekwencji czerwona kartkę.

Reklama

Najlepsze okazje do zmiany rezultatu miał w drugiej połowie rezerwowy Ryan Giggs, ale Walijczyk dwukrotnie przestrzelił.

Piłkarze Newcastle United przegrali przed własną publicznością z Fulham 1:4 . Prowadzenie dla Fulham zdobył w 28. minucie Collins John. Autorem dwóch kolejnych goli dla londyńczyków był Steed Malbranque. Piłkarz Fulham trafił do siatki "Srok" w 65. i 70. minucie. Kwadrans przed końcem spotkania czwartą bramkę dla gości strzelił Luis Boa Morte.

Gospodarzy stać było tylko na honorowe trafienie. Na liste strzelców wpisał się Craig Bellamy.

W drugim niedzielnym spotkaniu Middlesbrough zremisował z Boltonem 1:1. W 72. minucie Henrik Pedersen strzelił gola dającego prowadzenie Boltonowi. Goście umiejętnie się bronili i gdyby nie zdarzenie z 87. minuty to zapewne oni cieszyliby się z wygranej. Bramkarz Boltonu Jussi Jaaskelainen sfaulował będącego w idealnej sytuacji do zdobycia bramki Jimmy Floyda Hasselbainka za co wyleciał z boiska. W doliczonym czasie gry George Boateng uratował remis dla Middlesbrough.

Zobacz wyniki 12. kolejki Premier Leaguetabelę

Dowiedz się więcej na temat: united | Premier League | derby

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje