Derby Łodzi na remis

Cztery i pół roku czekali kibice na derby Łodzi. W piątek ŁKS i Widzew spotkały się po raz 51. Spotkanie zostało rozegrane w ramach 16. kolejki i zakończyło się podziałem punktów (2:2).

Od pierwszego gwizdka sędziego do ataku ruszyli piłkarze ŁKS-u. Podopieczni Marka Chojnackiego stworzyli kilka dogodnych sytuacji strzeleckich, ale obronną ręką wychodził z opresji Boris Pesković.

Reklama

W 23. minucie gracze Widzewa przeprowadzili kontratak. Jarosław Lato znalazł się w sytuacji "sam na sam" z Bogusławem Wyparło. Kiedy napastnik Widzewa mijał bramkarza ŁKS-u został przez niego sfaulowany w polu karnym. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnym strzałem wykorzystał Rafał Pawlak.

Po stracie bramki gospodarze z jeszcze większą determinacją natarli na bramkę Widzewa, ale świetnymi interwencjami popisywał się Pesković.

Pięć minut po zmianie stron "ełkaesiacy" dopięli swego. Rafał Niżnik popisał się bardzo dobrym uderzeniem z rzutu wolnego i Pesković musiał wyciągać piłkę z siatki.

Radość trwała zaledwie dziesięć minut, a do siatki ŁKS-u trafił Lato. Gospodarze ambitnie dążyli do wyrównania. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem sędziego, świetną akcję w polu karnym Widzewa przeprowadził rezerwowy Marcin Wachowicz. Zawodnik ŁKS-u minął dwóch widzewiaków, a ratujący sytuację Pesković powalił go na murawę. Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Niżnik wpisując się po raz drugi w tym spotkaniu na listę strzelców.

Zobacz WYNIKI oraz OPISY spotkań 16. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Łódź | remis | derby | ŁKS

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje