Delegacja z Ukrainy gościła w Poznaniu

Wymiana doświadczeń w przygotowaniach do Euro 2012 to cel wizyty ukraińskiej delegacji, która od kilku dni wizytuje polskie miasta-gospodarzy mistrzostw. Przedstawiciele Kijowa, Charkowa, Lwowa i Doniecka w środę gościli w Poznaniu.

Goście z Ukrainy w każdym mieście wizytują kluczowe dla piłkarskiego turnieju inwestycje - stadiony, dworce kolejowe, lotniska czy strefy kibica. Pobyt w stolicy Wielkopolski rozpoczęli od udziału w cotygodniowym roboczym zebraniu miejskich zespołów ds. Euro. Potem obejrzeli multimedialną prezentację dotycząca organizacji mistrzostw Europy w Poznaniu.

Reklama

- Trudno porównywać stan przygotowań poszczególnych polskich miast. Naszym zdaniem wszystkie idą krok w krok i to zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Ten puls przygotowań jest bardzo podobny i też napotykamy te same problemy - przyznał reprezentujący Kijów Arsen Popel.

Jak dodał, Ukraina w przygotowaniach do Euro 2012 miała gorszą pozycję niż Polska, bowiem w przypadku wielu inwestycji infrastrukturalnych, nie mogła korzystać z dofinansowania Unii Europejskiej.

- Pojawiały się też u nas wątpliwości i pytania, czy te wszystkie środki, które przeznaczone były na poprawę infrastruktury, nie lepiej było przeznaczyć na podwyżki pensji czy emerytur. Tutaj Euro jest takim katalizatorem tych wszystkich projektów, które są tak naprawdę niezbędne do właściwego funkcjonowania państwa. Dzięki Euro lotniska wszystkich czterech miast, które powstawały w latach 60. i 70., zostały zmodernizowane. To samo dotyczy dróg, czy inwestycji na kolei - dodał Popel.

Wizyta ukraińskiej delegacji w Poznaniu trwała kilka godzin. Na dłużej zatrzymała się na Stadionie Miejskim. Obiekt bardzo chwalił przedstawiciel Charkowa Ołeksij Ponikarowskij.

- Stadiony w Polsce są bardzo ładne, każdy jest inny. Na pewno atutem Poznania jest to, że już od ponad roku ten stadion funkcjonuje. Organizatorzy mają dzięki temu duże doświadczenie i wiedzą, co jeszcze trzeba poprawić i jakie są jego słabe punkty. To jest bardzo ważne, bo inne miasta tego czasu na testowanie nie będą miały tak dużo - podkreślił.

Poznań pochwalił się przed Ukraińcami swoimi własnymi pomysłami społecznymi związanymi z organizacja Euro 2012. - Chcieliśmy niejako wyeksportować nasze pomysły na akcje prospołeczne, które zostały zainicjowane w związku z Euro 2012. Mam tu na myśli Krewnych Euro czy poznańskich Ambasadorów Euro 2012. Ukraińcy byli bardzo zainteresowani tematyką bezpieczeństwa. Pytali się jak działa u nas Centrum Zarządzania Kryzysowego, systemu monitoringu. Musimy pamiętać, że praktycznie wszystkie rozwiązania dotyczace organizacji Euro spisane są przez UEFA w swego rodzaju katalogu. Dlatego też miasta-gospodarze turnieju muszą postępować według pewnych zasad i nie ma tu miejsca na własne pomysły - powiedział zastępca dyrektora biura Euro 2012 Zbigniew Talarczyk.

Delegacja z Ukrainy jeszcze w środę uda się do Wrocławia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Euro 2012

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje