Dani Alves żegna się z FC Sevillą

"Piłkarz, który mówi, że jego marzeniem nie jest gra w Realu Madryt, jest zwyczajnym kłamczuchem" - przyznał po rewanżowym spotkaniu w Superpuchar Hiszpanii Dani Alves, obrońca FC Sevilla.

Po świetnej grze podopieczni Juande Ramosa wygrali na Santiago Bernabeu z Realem 5:3 i sięgnęli po kolejne trofeum.

Reklama

"Jestem bardzo zadowolony. Zawsze moją intencją jest dać z siebie wszystko w takich meczach i dzięki temu udało mi się z kolegami wywalczyć to trofeum" - podsumował swój występ filar podwójnych zdobywców Pucharu UEFA.

Po końcowym gwizdku Dani Alves nie krył jednak, że jego czas w zespole z Andaluzji dobiega końca.

"Każdy zawodnik chciałby zagrać w tym klubie i przy takiej publiczności. Ja nie jestem inny, ale ta decyzja nie zależy tylko ode mnie" - podkreślił 24-letni Brazylijczyk, który po pięciu udanych sezonach spędzonych w FC Sevilla pragnie zmienić barwy klubowe, ale nie ułatwia mu tego prezydent klubu Jose Maria del Nido, dyktujący zaporową cenę za ewentualny transfer do Chelsea Londyn lub Realu Madryt.

"Moja sytuacja jest dosyć skomplikowana i jestem nią zmartwiony. Jedyne czego teraz chcę, to uporządkować ją. Powiem jasno. Chcę rozwijać się jako piłkarz i jeśli wyjadę z Sewili na pewno mocno to przeżyję, bo spędziłem tu wspaniałe chwile" - szczerze wyjaśnił Dani Alves.

Dowiedz się więcej na temat: Madryt | dani alves

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje