Copa America: Tylko remis Brazylii

Piłkarze Brazylii zaledwie zremisowali bezbramkowo z Wenezuelą w pierwszym meczu grupy B turnieju Copa America, który odbywa się w Argentynie.

To druga, po remisie Argentyny z Boliwią (1-1), duża niespodzianka w trwającym od piątku turnieju o mistrzostwo Ameryki Południowej. Tym większa, że w historii spotkań obu ekip w Copa America po raz pierwszy "Canarihnos" nie zwyciężyli.

Reklama

Naszpikowany gwiazdami brazylijski zespół od pierwszego gwizdka sędziego miał olbrzymią przewagę, ale ich ataki nie przyniosły zamierzonych skutków. Już w początkowych fragmentach gry blisko zdobycia gola byli Robinho i Alexandre Pato, jednak udanymi interwencjami popisał się bramkarz rywali Vega.

W 27. minucie w sukurs dobrze spisującego się wenezuelskiemu bramkarzowi przyszła poprzeczka, w którą z kilku metrów trafił Pato. Jeszcze przed przerwą Brazylijczycy domagali się - raczej słusznie - rzutu karnego, kiedy po akcji Neymara piłkę przed linią bramkową zatrzymał ręką jeden z obrońców rywali.

Napór obrońców tytułu nie słabł, ale cały czas brakowało im pomysłu na sforsowanie wenezuelskiej defensywy. W końcówce to dużo niżej notowani przeciwnicy - 69. pozycja w rankingu FIFA - dwukrotnie groźniej zaatakowali, ale kibice goli się nie doczekali.

W drugim meczu tej grupy Paragwaj zremisował w Santa Fe z Ekwadorem 0-0.

Był to festiwal niewykorzystanych szans. Oba zespoły miały co najmniej po kilka bardzo dogodnych sytuacji do zdobycia goli, a że do tego nie doszło jest w dużej mierze zasługą bramkarzy - Justo Villara z Paragwaju i Marcelo Elizagi z Ekwadoru.

Mniej więcej do połowy pierwszej części meczu nieznacznie przeważali paragwajscy zawodnicy, a w drugiej - role się odwróciły.

W 13. minucie Paragwaj stworzył sobie pierwszą dogodną sytuację do objęcia prowadzenia. Marcelo Estigarribia podał do Edgara Barreto, a ten natychmiast uderzył na bramkę. Jego strzał w znakomitym stylu obronił Marcelo Elizaga.

Po chwili Barreto zagrał do Roque Santa Cruza, który trafił w dobrze ustawionego golkipera Ekwadoru. W 19. minucie spotkania podopieczni Gerardo Martino mieli kolejną okazję. Tym razem nie wykorzystał jej Nestor Ortigoza, który przejął piłkę w polu karnym, a Elizaga znów popisał się świetnym refleksem.

W 28. minucie meczu Ekwador zmarnował stuprocentową sytuację. Indywidualną akcją popisał się Christian Benitez. Po minięciu dwóch paragwajskich obrońców, przed nim był już tylko Justo Villar, który uratował swój zespół przed utratą bramki.

Jeszcze przed końcem tej połowy pierwszej roszady w składzie dokonał Martino - Barretę zastąpił Enrique Vera.

Drugą część spotkania Ekwadorczycy rozpoczęli z jedną zmianą. Zamiast Antonio Valencii z Manchesteru United, który sprawiał wrażenie zmęczonego, na boisku pojawił się Michael Arroyo.

Po kilku niewykorzystanych sytuacjach z obu stron, w 65. minucie na zaskakujący strzał z rzutu wolnego zdecydował się kapitan reprezentacji Ekwadoru Walter Ayovi. Jednak Villar przeniósł piłkę nad swoją bramką.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Pablo Zeballos trafił wprost w Elizagę. W odpowiedzi strzał na bramkę rywali oddał Caicedo, ale piłkę złapał Vilar. Obie drużyny do samego końca próbowały zamienić remis na zwycięstwo, ale żadnej to się nie udało. Tak więc w grupie B po pierwszej kolejce nie padł ani jeden gol.

Brazylia - Wenezuela 0-0

Żółte karki: Brazylia - Thiago Silva (Brazylia); Wenezuela - Jose Salomon Rondon, Cesar Gonzalez, Alejandro Moreno

Brazylia: Julio Cesar - Dani Alves, Lucio, Thiago Silva, Andre Santos - Lucas Leiva, Ramires (Elano 76), Ganso - Robinho (Fred 65), Pato (Lucas 76), Neymar

Wenezuela: Renny Vega - Roberto Rosales, Grendy Perozo, Oswaldo Vizcarrondo, Gabriel Cichero - Cesar Gonzalez (Giacomo Di Giorgi 86), Tomas Rincon, Franklin Lucena, Juan Arango - Miku (Giancarlo Maldonado 79), Jose Salomon Rondon (Alejandro Moreno 64)

Sędzia: Raul Orosco (Boliwia). Widzów: 35 000.

Paragwaj - Ekwador 0-0

Paragwaj: Justo Villar - Cristian Riveros, Paulo Da Silva, Dario Veron, Aureliano Torres - Edgar Barreto (38-Enrique Vera), Nestor Ortigoza, Ivan Piris, Marcelo Estigarribia - Roque Santa Cruz (84-Pablo Zeballos), Lucas Barrios (74-Naleson Valdez).

Ekwador: Marcelo Elizaga - Neicer Reasco, Jaime Rodolfo Araujo, Fricson Rafael Erazo, Walter Ayovi - Segundo Castillo, Christian Noboa, Luis Antonio Valencia (46-Michael Arroyo), Edison Mendez (82-Mario David Quiroz) - Christian Benitez, Felipe Caicedo.

Żółte kartki: Piris, Zeballos (Paragwaj).

Sędzia: Sergio Pezzotta (Argentyna). Widzów: 20 000.

Następne mecze grupy B:

9 lipca

Cordoba: Brazylia - Paragwaj

Salta: Wenezuela - Ekwador

13 lipca

Salta: Paragwaj - Wenezuela

Cordoba: Brazylia - Ekwador

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Copa America | Neymar | dani alves

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama