Chory piłkarz nie został sam

W niedzielę 24 maja gwiazdy sportu, show-biznesu oraz przedstawiciele świata mediów i biznesu zebrali się w stołecznym hotelu Hyatt aby w Casinos Poland uczestniczyć w charytatywnym turnieju pokera "Teras Hold'em" na rzecz chorego na białaczkę złośliwą Jakuba Ławeckiego.

Gra przy dwóch stołach pokerowych oraz licytacja pamiątek sportowych pozwoliła organizatorom na zebranie ponad 20 tysięcy złotych przekazanych na leczenie 25-letniego piłkarza Stali Stalowa Wola.

Reklama

Opuszczony przez swój klub Jakub Ławecki nie pozostał sam. Wcześniej kibice ze Stalowej Woli zorganizowali zbiórkę krwi w prawie każdym szpitalu województwa lubelskiego, teraz przedstawiciele Global Sports Network i Casinos Poland dołączyli do grona osób, którym los Jakuba nie jest obojętny. Zorganizowany przez nich charytatywny turniej pokerowy zgromadził zarówno kolegów Jakuba z boiska, jak i innych sportowców i ludzi wielkiego serca. Prowadzony przez znanego prezentera Mateusza Borka turniej, jaki i licytacja pamiątek sportowych, pozwolił na zebranie łącznie 16.030 złotych oraz 1.050 euro.

Podobnie jak na boisku, także przy stoliku pokerowym doszło pod koniec rozgrywki do zaciętej walki o "przodownictwo w Warszawie". Reprezentujący barwy stołecznej Polonii Radosław Majdan musiał uznać wyższość duetu Legii Warszawa - Jakuba Rzeżniczaka i Marcina Komorowskiego. Przy drugim stoliku zwycięstwo odniósł były Senator RP, a dzisiejszy dyrektor Muzeum Sportu, Tomasz Jagodziński. Zwycięscy otrzymali tygodniowy pobyt dla dwóch osób w Vital Spa Resort "Szarotka" w Zieleńcu, prowadzonego przez byłego zawodnika Śląska Wrocław Ryszarda Sobiesiaka. Pozostałe nagrody zostały ufundowane przez "EgoSpa" z Dębogóry oraz warszawski Instytut Urody "Miriam".

Szlachetny cel spowodował, że przegrani, wśród nich m.in. były bramkarz reprezentacji Wojciech Kowalewski, bokserzy Albert "Dragon" Sosnowski i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, showman Misiek Koterski i inni, odchodzili od stolików zamiast z kwaśną miną z uśmiechem na twarzy.

Warto także odnotować, że zatrzymani boiskowymi obowiązkami Tomasz Frankowski, Maciej Żurawski oraz świętujący akurat tego dnia zwycięstwo w Pucharze Austrii Jacek Bąk, telefonicznie zadeklarowali wpłaty na rzecz Jakuba Ławeckiego..

Hojność sponsorów sprawiła, że oprócz zwycięzców turnieju, każdy uczestnik otrzymał cenne upominki, ale prawdziwym wygranym był Jakub Ławecki, gdyż przekonał się, że w najcięższych chwilach swojego jeszcze młodego życia nie pozostał sam.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | licytacja | chory

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje