Chifon zdrowy, "Leo" musi poczekać

Kontuzja odniesiona przez Ferdinanda Chifona podczas ostatniego sparingu katowickiej drużyny nie jest poważna. Kameruńczyk uskarżał się na ból w nodze, ale badania USG wykluczyły podejrzewane zaraz po meczu naderwanie mięśnia przywodziciela większego oraz krwiaka.

Wydaje się więc, że bóle spowodowane były wyłącznie przeciążeniem na które spóźnialski zawodnik nie był jeszcze przygotowany. W tym tygodniu będzie już normalnie trenował z zespołem z Bukowej.

Reklama

Regularnie trenuje też już Leonardo da Silva, ale są to zajęcia indywidualne i na jego powrót na boisko przyjdzie jeszcze długo zaczekać. Wciąż niewesoło wygląda sprawa Adama Giesy, który znów ma założony gips na nogę.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje