Celta znów na czele, Barca uratowała remis

Dwa gole Brazylijczyka Fernando Baiano pozwoliły piłkarzom Celty Vigo pokonać na wyjeździe Villarreal 2:1 i odzyskać fotel lidera hiszpańskiej Primera Division.

Na Madrigal jedynego gola dla gospodarzy zdobył w końcówce spotkania Juan Roman Riquelme. Po tej porażce popularni "Submarinos" zupełnie niespodziewanie "czerwoną latarnią" tabeli.

Reklama

W najciekawiej zapowiadającym się środowym spotkaniu 4. kolejki FC Barcelona zremisowała przed własną publicznością z Valencią 2:2. Na Camp Nou "Duma Katalonii" prowadziła po golu "do szatni" Ludovica Giuly'ego, ale na początku drugiej połowy pozyskany z Saragossy David Villa w niespełna trzy minuty dwukrotnie trafił do siatki gospodarzy (raz po kiksie Valdesa) i podopieczni Franka Rijkaarda ku zaskoczeniu 98 tysięcy kibiców przegrywali 1:2. Barcę z opresji uratował dziewięć minut przed końcem Deco, który wykorzystał katastrofalny błąd Canizaresa. Po tym spotkaniu obrońcy tytułu spadli na dziesiąte miejsce w tabeli.

Niesamowity przebieg miał mecz w San Sebastian. Na Anoeta stołeczne Atletico już po 20 minutach prowadziło 2:0, a w głównych rolach wystąpili bohaterzy niedzielnego sukcesu nad Barceloną. Dokładnie podawał Martin Petrov, a gole strzelili Fernando Torres oraz Mateja Kezman i wydawało się, że podopieczni Carlosa Bianchi z łatwością wzbogacą się o kolejne trzy punkty. Tymczasem po przerwie nastąpiła metamorfoza piłkarzy Realu Sociedad. Sygnał do ataku dał dziesięć minut po przerwie rodak Kezmana, Darko Kovacevic, wyrównał osiem minut przed końcem Nihat Kahveci, a w doliczonym czasie gry ekstazę na trybunach wywołał ponownie Kovacevic, zapewniając tym samym drugie w obecnym sezonie zwycięstwo ekipy z Baskonii.

Bliski kolejnego sukcesu było rewelacyjny zespół Getafe. Drużyna z przedmieść Madrytu do 88. minuty prowadziła z Mallorcą, ale cudowny gol Fernando Navarro uratował cenny punkt podopiecznym Hectora Raula Cupera. Podobnie jak Celta, powody do satysfakcji kibicom z Galicji dostarcza nadal Deportivo. Podopieczni Joaquina Caparrosa zremisowali u siebie 1:1 z bardzo mocnym Betisem. Goście z Andaluzji prowadzili co prawda po trafieniu niezawodnego Ricardo Oliveiry (kapitalna asysta Joaquina), ale jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził strzałem z rzutu karnego Diego Tristan, który po sprzedaży Alberta Luque do Newcastle i Waltera Pandianiego do Birmingham stał się prawdziwym królem wśród napastników "SuperDepor".

Czwartą kolejkę zakończy dzisiejszy pojedynek Realu Madryt z Athletic Bilbao.

Zobacz wyniki 4. kolejki hiszpańskiej Primera Division oraz tabelę

Dowiedz się więcej na temat: Primera Division | gole | remis | FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje