Casillas: Bardzo ciężkie przeżycie

"Rywalom wychodziło wszystko. To bardzo ciężkie przeżycie wyciągać piłkę z bramki aż sześć razy" - wyznał po klęsce w Saragossie Iker Casillas.

"Królewscy" w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla skompromitowali się i na Estadio La Romareda polegli aż 1:6. Cztery bramki podopiecznym Lopeza Caro zaaplikował Argentyńczyk Diego Milito, a kolejne dwie Brazylijczyk Ewerthon.

Reklama

"Przygotowywaliśmy się do tego meczu należycie, ale nic nie wypaliło. Teraz prosimy kibiców o wsparcie i przyjście na rewanż na Bernabeu. Zrobimy wszystko, aby odrobić straty" - zapewnia na łamach dziennika "Marca" Iker Casillas.

Po raz ostatni fani "blancos" musieli się tak wstydzić za swoich pupili 9 czerwca 1999 roku, kiedy to również w półfinałowym meczu Cope del Rey polegli aż 0:6 na Mestalla z Valencią. Łupem bramkowym podzielili się wówczas Alain Roche (Francuz dwukrotnie wpisał się na listę strzelców), Claudio López, Goran Vlaovic, Miguel Angel Angulo i Gaizka Mendieta.

Zobacz galerię zdjęć z meczu Real Saragossa - Real Madryt

Dowiedz się więcej na temat: Iker Casillas | bramki | casillas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje