Camacho za Queiroza w Realu

Prezes Realu, Florentino Perez ogłosił, że w przyszłym tygodniu, po zakończeniu ligowego sezonu w Primera Division, przedstawi zmiany w klubie z Santiago Bernabeu.

Według dobrze poinformowanych, najważniejszą z nich ma być zatrudnienie na stanowisku trenera Jose Antonio Camacho.

Reklama

- Od poniedziałku rozplanujemy nowy sezon. To bez wątpienia będą kroki, dzięki którym wrócimy naszym fanom optymizm - wyznał prezydent Realu. Florentino Perez chce zatrudnić kilku nowych piłkarzy, wśród których numerem 1 jest stoper reprezentacji Argentyny Walter Samuel (obecnie jeszcze AS Roma).

- Analizowaliśmy, co zdarzyło się przez ostatnie półtora miesiąca, kiedy piłkarze wyraźnie się "zablokowali ". Być może z powodu presji jak na nich ciążyła i wzmożonego wysiłku, jakim im towarzyszył przy nieustannym rozgrywaniu meczów systemem Środa-Sobota - tłumaczył piłkarzy Perez.

We wtorek "TV channel Telemadrid" ogłosiła, że Jose Antonio Camacho zastąpi w przyszły poniedziałek Carlosa Queiroza. Na razie aktualny jeszcze szkoleniowiec Benfiki Lizbona (kontrakt kończy mu się w czerwcu) "nie potwierdza" (czyt. ukrywa) zainteresowania ze strony działaczy z Madrytu.

Były piłkarz i szkoleniowiec reprezentacji Hiszpanii, który 16 lat swojej kariery spędził w Realu (577 spotkań!), minionej niedzieli poprowadził Benfikę do triumfu w Pucharze Portugalii (ekipa z Lizbony pokonała FC Porto). Benfica zatrudniła go latem 2002 roku, po tym jak zrezygnował z fukcji selekcjonera Hiszpanii, po porażce podopiecznych w ćwierćfinale azjatyckiego mundialu.

- Przede mną długa droga, aby zostać trenerem Realu. Może jestem faworytem w zakładach sportowych, ale bukmacherzy nie podpisują kontraktów. Już powiedziałem, że nie rozmawiałem jeszcze z Perezem i nie zamierzam tego powtarzać każdego dnia - wyznał Camacho na antenie "Radia Marca".

Dymisja Portugalczyka ma być konsekwencją niepowodzeń "Królewskich" w obecnym sezonie, które nadal trwają. Minionej niedzieli Real sensacyjnie przegrał ze zdegradowaną już Murcią i na kolejkę przed końcem spadł w tabeli na trzecie miejsce, nie gwarantujące "Królewskim" bezpośredniego udziału w Lidze Mistrzów.

Jeśli w ostatniej serii spotkań FC Barcelona wygra w Saragossie, wówczas Real będzie musiał wywalczyć sobie przepustkę do LM poprzez eliminacje. Ich termin (11 i 25 sierpień) pokrywa się z zaplanowanym już wcześniej lukratywnym tournee po Azji, co automatycznie oznacza stratę blisko 30 milionów euro wpływów z orientalnej wyprawy.

INTERIA.PL/AP
Dowiedz się więcej na temat: Florentino Perez

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama