Burkhardt: Nikt ze mną nie rozmawiał

"Na 90 procent dołączy do nas pomocnik o znanym nazwisku" ? mówił w jednym z wywiadów Jacek Zieliński. Zdaniem "Życia Warszawy" tym pomocnikiem miałby być Marcin Burkhardt.

Chcąc dowiedzieć się nieco więcej o ewentualnym przejściu tego utalentowanego piłkarza do Legii, zapytaliśmy się go, czy Legia rzeczywiście wyraziła zainteresowanie.

Reklama

"Taką informację słyszę po raz pierwszy od pana" ? mówi zaskoczony Burkhardt. ? "Nikt ze mną nie rozmawiał w tej sprawie. Przez sześć dni mieszkaliśmy w tym samym hotelu co Legia i nie odczułem zainteresowania ze strony stołecznego klubu moją osobą".

"Bury" uważany jest za wielki talent i chyba czas najwyższy, aby opuścił Wronki i zdecydował się na grę w większym klubie.

"Przejście do Legii, to byłaby świetna perspektywa rozwoju mojej kariery. Legia zawsze gra o najwyższe cele. Jeśli trenerzy stołecznego klubu chcieliby mnie sprowadzić, długo bym się nie zastanawiał".

Czy po ewentualnym przejściu do Warszawy Burkhardt poradziłby sobie w nowym zespole?

"Legia ma mocnych pomocników, ale podjąłbym rywalizację. Myślę, że nie byłbym bez szans" ? zakończył Marcin Burkhardt.

Paweł Chrząszcz,

legia.net
Dowiedz się więcej na temat: mięta | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje