Bundesliga: Szczęśliwa wygrana Bayernu

Bayern wygrał na Olympia Stadion z Borussią Dortmund w najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu 12. kolejki niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej.

Dzięki zwycięstwu posadę szkoleniowca uratował Ottmar Hitzfeld, a monachijczycy umocnili się na pozycji lidera tabeli.

Reklama

Tym razem los sprzyjał wyraźnie Bayernowi. Już od 7. minuty gospodarze przegrywali bowiem 0:1, gdy po strzale Amoroso piłka odbiła się jeszcze od Kollera, i zmieniając tor lotu wpadła do siatki obok zaskoczonego Kahna. Już do przerwy gospodarze nie byli w stanie skutecznie zareagować, ale na szczęście dla nich w końcówce Frings ujrzał w ciągu dwóch minut dwie żółte kartki i osłabił swój zespół.

Po przerwie Bayern ruszył do natarcia i w 62. minucie ładnym strzałem z linii pola karnego gola zdobył Santa Cruz. Chwilę później było już 2:1 dla miejscowych - prawą stroną w pole karne wdarł się Sagnol, a jego strzał z bliska do siatki dobił Pizarro. Golkiper gości Lehmann ta żarliwie protestował (domagał się odgwizdania spalonego, którego chyba jednak nie było), że ujrzał drugą żółtą kartkę (pierwsza również za dyskusje) i osłabił zespół. Zespół z Dortmund wykorzystał już wszystkie zmiany i w bramce musiał stanąć Koller. Czech popisał się w końcówce kilkoma udanymi interwencjami, ale jego zespół w "9" nie był w stanie odwrócić losów meczu.

FC Nurnberg pokonało w Bielefeld tamtejszą Arminię 1:0 po golu Drillera, a na murawie wystąpiło dwóch Polaków. W barwach ekipy z Norymbergi całe spotkanie rozegrał Tomasz Kos, a w drużynie gospodarzy Artur Wichniarek.

Ostatnia minuta zdecydowała o wygranej Bayeru Leverkusen w Gelsenkirchen. Tuż przed końcem bramkarz Schalke Rost sfaulował szarżującego Brdaricia i sędzia podyktował rzut karny, przy okazji usuwając golkipera gospodarzy z boiska. Przeciwko decyzji ostro protestował Tomasz Hajto, za co otrzymał żółty kartonik. Na murawę wszedł rezerwowy bramkarz Reck, ale nie obronił uderzenia z 11 metrów Schneidera.

Niezbyt udany był powrót Tomasza Kłosa do składu FC Kaiserslautern. Polak opuścił boisko w 42. minucie (wcześniej zdążył ujrzeć żółtą kartę), a jego zespół przegrał u siebie z Hannover 96 0:1. W zwycięskiej drużynie, dla której gola na wagę trzech punktów zdobył Bobic, wystąpił przez 90 minut Dariusz Żuraw.

Hertha Berlin wygrała na własnym stadionie z Hansą Rostock 3:1. W zespole ze stolicy Niemiec od 80. minuty występował Bartosz Karwan. Polak wszedł za strzelca jednego z goli Alvesa.

Andrzej Kobylański i Andrzej Juskowiak pojawili się na boisku w barwach Energie, ale ich zespół uległ Monchengladbach tamtejszej Borussii 0:3. Juskowiak grał przez 75 minut, a Kobylański wszedł na murawę tuż po przerwie.

Zobacz wyniki 12. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: stadiony | kolejka | wygraj | dortmund | wygrana | Bundesliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje