Borussia nie zwalnia, "Lewy" wszedł i strzelił?

Lider Bundesligi Borussia Dortmund wygrał z Werderem Brema 2-0 w sobotnim meczu 16. kolejki. To ósme zwycięstwo z rzędu podopiecznych Juergena Kloppa. Przy jednym z goli czoło przyłożył Robert Lewandowski.

W pierwszym składzie Borussii wyszło tym razem dwóch Polaków - Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski. Lewandowski usiadł na ławce, ponieważ do wyjściowej jedenastki wrócił ostatnio kontuzjowany Lucas Barrios.

Reklama

Prowadzenie dla zespołu z Dortmundu uzyskał już w dziewiątej minucie Nuri Sahin, który precyzyjnie wykonał rzut wolny.

Goście próbowali zmienić wynik, kilka razy byli nawet tego bliscy, ale w 70. minucie dostali cios, po którym się już nie podnieśli. Z prawej strony wzdłuż pola karnego zagrał Błaszczykowski, piłka dotarła do Shinjiego Kagawy, który natychmiast uderzył na bramkę. Po drodze futbolówka otarła się jeszcze o głowę Lewandowskiego (10 minut wcześniej zmienił Barriosa) i wpadła do siatki.

Problem w tym, że bez względu na to czy przyznamy gola Japończykowi, czy Polakowi, to reprezentant naszego kraju był na pozycji spalonej, a wziął udział w akcji, więc ta bramka nie powinna zostać uznana.

Wcześniej Bayern Monachium pokonał FC St. Pauli Hamburg 3-0.

Mistrz Niemiec może być zadowolony z trzech punktów, ale nie ze swojej skuteczności. Podopieczni Louisa van Gaala strzelili tylko trzy gole, a powinni zdecydowanie więcej.

Prowadzenie dla nich zdobył Hamit Altintop, który w 17. minucie popisał się precyzyjnym uderzeniem z dystansu.

Na dalsze bramki kibice zebrani na Allianz Arena musieli czekać do drugiej połowy. W 71. minucie wynik podwyższył Philip Lahm wykorzystując rzut karny podyktowany za faul Thomasa Kesslera na Thomasie Muellerze. Bramkarz St. Pauli za to zagranie zobaczył również czerwoną kartkę. Między słupki wszedł Mathias Hain, który zmienił Maxa Kruse, ale nie miał szans w pojedynku z kapitanem reprezentacji Niemiec.

Rezultat ustalił Franck Ribery w 79. minucie. Francuz, który już chyba zapomniał o kontuzji, przez co stracił początek sezonu, dostał prostopadłą piłką, wygrał walkę z obrońcą, a potem minął Haina i posłał futbolówkę do siatki.

Bayern ma na koncie 26 punktów, ale to wciąż aż 17 mniej niż Borussia!

Na drugie miejsce w tabeli awansował za to Bayer Leverkusen, który na wyjeździe pokonał Hamburger SV 4-2. Dwie bramki dla gości zdobył Renato Augusto, a po jednej Sidney Sam i Arturo Vidal. Ten ostatni piłkarz strzelił także "samobója", a drugie trafienie dla piłkarzy z HSH Nordbank Arena było dziełem Eljera Elii.

Ważne zwycięstwo odniósł 1.FC Koeln, który na własnym stadionie wygrał z Eintrachtem Frankfurt 1-0. Jedynego gola strzelił Christian Clemens. Całe spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał reprezentant Polski Adam Matuszczyk. Straciły natomiast Lukasa Podolskiego, który już w 22. minucie musiał opuścić murawę RheinEnergieStadion z powodu urazu prawego stawu skokowego. W tabeli "Kozły" awansowały na 16. miejsce.

Zobacz wyniki, strzelców goli z 16. kolejki Bundesligi oraz tabelę

Zobacz także:

Schweinsteiger w Bayernie do 2016 roku

Dowiedz się więcej na temat: Werder Brema | Borussia Dortmund | Bayern Monachium

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje