Boruc: Pewnego dnia zagram w Premiership

Artur Boruc ma nadzieję bronić polskiej bramki podczas przyszłorocznych mistrzostw świata i dlatego zdecydował się na podpisanie kontraktu z Celtikiem Glasgow do 2009 roku.

Do tej pory Boruc był wypożyczony przez szkocki z klub z Legii Warszawa. - Jeśli nie podpisałbym kontraktu, może menedżer Gordon Strachan znów dałby szansę gry Davidowi Marshallowi - stwierdził Boruc.

Reklama

- Dla mnie to ogromna szansa, żebym był pierwszym bramkarzem reprezentacji Polski podczas mundialu - dodał.

Po dobrych występach Boruca w lidze szkockiej pojawiły się pogłoski, że polskim bramkarzem jest zainteresowany słynny Arsenal Londyn. Podpisanie trzyipółletniego kontraktu ucina wszelkie spekulacje. Nawet jeśli menedżer 'Kanonierów" Arsene Wenger nadal będzie chciał pozyskać Boruca, to na pewno Celtik zarobi na tym transferze.

- Nie chciałem sobie zaprzątać myśli innymi klubami i dlatego zdecydowałem się na ten krok. Rozmawiałem z trenerem bramkarzy i asystentem selekcjonera reprezentacji Polski. Radziłem się także szkoleniowca bramkarzy Legii Warszawa, mojego przyjaciela. Wszyscy podkreślali, że decyzję muszę podjąć sam - podkreślił Boruc, który jednocześnie nie wykluczył, że pewnego dnia zagra na boiskach Premiership.

- Mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi. Zobaczymy - zakończył Boruc.

Dowiedz się więcej na temat: Premiership | Boruc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje