Boruc myśli o nowym klubie

Artur Boruc przyznał, że od nowego sezonu chciałby występować w innym klubie niż Celtic Glasgow.

"Być może skorzystam z prawa Webstera. FIFA wprowadziła przepis, że zawodnik, który gra w jednym klubie minimum trzy sezony i skończył 28 lat, może odejść do innego zespołu nawet z ważnym kontraktem" - powiedział polski bramkarz, cytowany przez "GW".

Reklama

"Jeśli będzie trzeba, pomyślę o takim rozwiązaniu. Ale to ostateczność, bo na razie liczę na porozumienie. Cena dziesięć milionów funtów, o jakiej się mówi, jest kosmiczna. Chociaż na Wyspach wydaje się na piłkarzy więcej niż gdziekolwiek w Europie" - dodał.

"Od półtora miesiąca rozmawiam z Celtikiem o nowym kontrakcie. Obecny kończy mi się w czerwcu 2009 r. i jest w nim opcja przedłużenia o sezon. Nie chciałbym, żebyśmy rozstawali się z Celtikiem w nieprzyjemnych okolicznościach" - stwierdził Boruc.

Gdzie bramkarz mógłby trafić? "Plany nie są sprecyzowane. Nie mam miejsca, w którym chciałbym grać bardziej niż gdzie indziej. Opcji jest kilka, ale za wcześnie, by je ujawniać" - powiedział.

Gazeta Wyborcza/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: myśli | Celtic Glasgow | Boruc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje