Boruc: Dużo nonszalancji

Mecz się odbył i na tym należałoby zakończyć komentarz. Graliśmy dziś słabo, całe szczęście, że go wygraliśmy, zdobyliśmy trzy punkty, zapewniliśmy sobie miejsce w europejskich pucharach i to chyba jedyny pozytyw tego naszego dzisiejszego występu - powiedział tuż po wyjściu z szatni po meczu z katowickim GKS-em kapitan Legii Artur Boruc.

Który to Twój medal?

Reklama

- Czwarty. Mam już za mistrzostwo Polski, Puchar Ligi, wicemistrzostwo i teraz za trzecie miejsce. Cała kolekcja.

Z czego wynika fakt, że gracie niezłe 30 minut, a później przestajecie?

- Nie mam pojęcia. Może za bardzo wierzymy we własne umiejętności, ale to akurat jest dobre. Dziś w naszych poczynaniach było widać dużo nonszalancji, a czasami nie potrafiliśmy sklecić dwóch, trzech podań.

Chyba jedyny pozytyw tego meczu, to godne pożegnanie się z kibicami Marka Jóźwiaka.

- Nie wiem, czy się pożegnał, ale rzeczywiście, fajny moment. Wszyscy wiemy, ile Marek zrobił dla klubu, ile w nim grał. Jesteśmy szczęśliwi, że właśnie w taki sposób mógł rozegrać swoje ostatnie spotkanie w barwach Legii.

Adam Dawidziuk,

Dowiedz się więcej na temat: Boruc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje