Boniek: Nie ma na co liczyć

"Michał Listkiewicz i jego współpracownicy muszą mieć poparcie polityczne, bo bez tego nie mają żadnych szans. Jeżeli władze najwyższego szczebla w Polsce oraz w Ukrainie podpiszą się pod tym projektem, wówczas stanie się on wiarygodny" - skomentował Zbigniew Boniek dla "PS" starania władz PZPN o organizację piłkarskich ME 2012.

Były gwiazdor Widzewa, Juventusu oraz AS Romy z dużą ostrożnością podchodzi do śmiałego projektu Michała Listkiewicza.

Reklama

"Na pewno warto wysłać zgłoszenie do UEFA, ale nie ma na co liczyć, że dostaniemy organizację. W gronie naszych konkurentów są Włosi, którzy mają chyba więcej atutów oraz argumentów, jednak po takim zgłoszeniu mielibyśmy szansę na zorganizowanie Euro 2016, 2020 albo 2024. To już realna perspektywa, ale od czegoś trzeba zacząć - wyjaśnił "Zibi".

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | Michał Listkiewicz | Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje