Boniek: Młodzi czy starzy?

Były selekcjoner reprezentacji Polski Zbigniew Boniek nie oglądał debiutu swojego następcy Pawła Janasa w meczu z Chorwacją w Splicie.

Zibiemu podobał się natomiast pojedynek z Macedonią. - Gratuluje Pawłowi, jego podopieczni naprawdę mogli się podobać - powiedział "Sportowi" Boniek.

Reklama

Były trener kadry wciąż jednak nie zmienił zdania od czasu dymisji. - Młodzież to mamy zdolną, ale ci chłopcy nie są jeszcze w stanie przejąć na siebie odpowiedzialności za reprezentację - stwierdził Boniek. - My chcemy ciągle wygrywać i tu znów powstaje dylemat: dać szansę młodym czy jednak postawić na starszych, bo cały czas jest presja wyniku. Nie wiem jaką drogę obierze Paweł, ale życzę mu wszystkiego najlepszego.

Boniek będzie w czwartek oglądał na Stadio Olimpico oglądał Wisłę w meczu z Lazio i zaciśnie mocno kciuki za krakowian. - Na tym meczu będę wyłącznie w roli widza i kibica Wisły. W rolę komentatora wcielę się natomiast we wtorek i środę, bo mam kontrakt na relacjonowanie Ligi Mistrzów.

Były selekcjoner sceptycznie odniósł się do możliwości wypromowania się wiślaków na piłkarskim rynku Italii. - Nasi piłkarze są dla Włochów za drodzy - wyjaśnił Zibi. - Takich graczy jacy są w Polsce, można dziś pozyskać za darmo. Tu nikt nie zapłaci wielkich pieniędzy za nieznanego we Włoszech piłkarza.

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | Zbigniew Boniek | Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama